O doświadczeniach przedstawicieli parlamentów narodowych w czasach przemian

W Przemyślu zakończyła się trzydniowa konferencja „Tradycje Parlamentarne Europy Środkowej i Wschodniej” z udziałem m.in. marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i przedstawicieli parlamentów Węgier, Litwy i Ukrainy.

Podczas pierwszego niedzielnego panelu „Corpus legum w czasach przemian. Doświadczenia przedstawicieli parlamentów narodowych” marszałek Marek Kuchciński podkreślił, że w tej części Europy powstało wiele idei i inicjatyw, które wyprzedziły założenia będące obecnie fundamentem zjednoczonej Europy. Tym samym te inicjatywy pozostawiły stały ślad w prawnoustrojowych systemach naszych państw.  Podkreślił, że z perspektywy ponad 800 lat widać, że to w naszym regionie tworzyły się zalążki Unii Europejskiej. – Przypomnę ważną ideę Lex est Rex in Polonia et in Lithuania, słynną węgierską złotą bullę króla Andrzeja II z 1920 roku, siedem lat późniejszą od pomnika europejskiej, angielskiej karty swobód Jana bez Ziemi. Sto lat późniejszy kodeks prawny zwany zakonnikiem cara Duszana, który był z punktu widzenia kodyfikacji prawa niezwykle ważny, ponieważ był pierwszym na świecie zapisanym zbiorem prawnym obyczajów słowiańskich. Kolejny przykład to Konfederacja Warszawska z 1573 roku, która była czymś wyjątkowym, akt ten bowiem gwarantował tolerancję religijną. A więc państwo bez stosów w otoczeniu inkwizycyjnym. No i nasza Konstytucja 3 maja, obojga narodów. Pierwsza w Europie, która zapoczątkowała konstytucje dziś pisane fundament europejskiej, światowej kultury prawnej. I to są przykłady, które wskazują, że nasza część Europy jest nierozerwalnie związana z cywilizacją europejską – mówił marszałek Sejmu.

Marek Kuchciński zwrócił uwagę zasadę liberum veto. Powszechnie krytykowane,  szczególnie w XX wieku, ale na zasadzie którego podejmowane dziś są najważniejsze decyzjach Unii Europejskiej. Musi być jednomyślność. Próby odważnego, perspektywicznego myślenia polityków można przedstawić także, posiłkując się przykładem Wojciecha Bogumiła Jastrzębowskiego, przyrodnika, uczonego, w 1831 roku opracował i opublikował Traktat o Wiecznym Przymierzu między Narodami Ucywilizowanymi. To był pierwowzór współczesnej Unii Europejskiej. On zaproponował pierwowzór PE, czyli reprezentacji wszystkich państw, konstytucji europejskiej, która jeszcze niedawno była poważnie dyskutowana, zasady współpracy, które dziś są zapisane w traktacie lizbońskim. – To świadczy o tym – mówił Marek Kuchciński – że z jednej strony w praktyce – jak unia polsko-litewska, z drugiej strony w teorii – jak traktat o Europie Narodów Jastrzębowskiego, to są przykłady, które mogą śmiało uzasadnić, że początków UE możemy śmiało szukać w naszej części Europy.

Według marszałka znaczenie parlamentów rośnie w debacie międzynarodowej i wewnętrznej, konieczna jest jednak dyskusja nt. relacji między legislatywą a egzekutywą, czyli próby pewnego osłabiania parlamentu ze strony rządu, który kontrolujemy. Niektórzy członkowie rządów traktują Sejm jako narzędzie do głosowania.  Zaznaczył, że także ze strony władzy sądowniczej zaistniało  „rozpychanie się” i wchodzenia w uprawnienia parlamentarne. Dyskusja i spory wokół Trybunału konstytucyjnego są najlepszym przykładem. Ale również rosnące znaczenie pozakonstytucyjne i pozatraktatowe instytucji europejskich – parlamentu czy komisji, które również próbują wkraczać w uprawnienia naszych parlamentów. – Dziś debatujemy nad krajową radą sądownictwa. Niektórzy głoszą, że to jest część władzy sądowniczej, ale to nieprawda, to jest coś, co wychodzi poza ten Monteskiuszowski trójpodział władzy. Jest to instytucja, która ma stać na straży niepodległości, niezawisłości sądów i sędziów, która była uzgodniona przy okrągłym stole i potem była realizowała w pierwszych parlamentach po 1989 roku. Dziś widać, że musi być ona zmieniona, ponieważ świat poszedł do przodu – przekonywał Kuchciński. Zaznaczył także, iż kolejnym wyzwaniem  są relacje mniejszości narodowych w krajach Unii. Przykładem są choćby Niemcy, gdzie są 4 mln Turków, a kilkaset tysięcy Polaków. – Zasadnicze więc jest pytanie, jaką podjąć współpracę, czy te mniejszości nie powinny mieć uprawnień parlamentarnych – powiedział.

Dodał, że kolejnym obszarem odnowy UE jest również przypomnienie wartości, na jakich powstała. – Musimy przypomnieć naszym kolegom z Zachodu, że chodzi nie tylko o wartości ekonomiczne, bo wówczas zapominamy, kim jest człowiek. Trzeba koniecznie przypomnieć o fundamentach Europy, na których budowali ojcowie założyciele UE – dodał i stwierdził, że UE nie może się zamykać na nowe państwa członkowskie. Wśród potencjalnych nowych państw, które mogą dołączyć do UE, wymienił m.in. kraje Bałkańskie, Ukrainę, Mołdawię oraz państwa kaukaskie. Według marszałka Europa przyszłości to wspólnota solidarnych i wolnych narodów, oparta na systemie wartości chrześcijańskich.

Przewodniczący parlamentu Ukrainy Andrij Parubij zaznaczył, że parlament może pomóc w dialogu między państwami, miejsce, gdzie rozwiązuje się najważniejsze konflikty i ta rola jest wreszcie dostrzegana i doceniana. – Mówi się, że dopóki działa parlament, nie ma w kraju rewolucji, bo parlament może rozwiązywać największe problemy – powiedział Parubij. Przyznał, że parlamenty w naszej części Europy nie zawsze mogą liczyć na tak duże zaufanie w sondażach, jak na Zachodzie.

Uczestniczący w panelu przewodniczący komisji ds. UE Zgromadzenia Narodowego Węgier Richard Hörcsik, nawiązując do wypowiedzi Kuchcińskiego, podkreślił, że Europa musi uszanować dwa tysiące lat tradycji, która oparta jest dla chrześcijaństwie. – Bardzo ważne jest zachowanie tożsamości chrześcijańskiej, bo to kwestia zachowania tożsamości europejskiej. Jaką Europę chcemy – chrześcijańską czy nie? Węgry i Polska chcą bronić wartości chrześcijańskich. Współpraca między nami, jak i Czechami czy Słowacją musi polegać na tym, że będziemy dawać świadectwo chrześcijańskiej wierze. Chcemy mieć chrześcijańską Europę – zadeklarował Horcsik. W jego ocenie UE powinna pokazać zielone światło Ukrainie do wstąpienia do UE. Dodał, że Ukraina powinna stać się członkiem UE jak najszybciej.

Arvydas Nekrošius podkreślił, że Litwa współpracuje z Polską w wielu formatach: w Polsko-Litweskim Zgromadzeniu Parlamentarnym, w trójstronnym porozumieniu polsko-litewsko-ukraińskim, w Dziewiątce Bukaresztańskiej. Zmieniające się otoczenie geopolityczne zmusza nas do szukania nowych form współpracy wobec wrogiej propagandy, w zapewnianiu bezpieczeństwa cybernetycznego, współpracy technicznej, w szukaniu odporności na wewnętrzne i zewnętrzne zagrożenia. Priorytetem jest dla nas Partnerstwo Wschodnie. Chcemy przybliżyć Gruzję, Ukrainę i Mołdawię do UE, bo ich pomyślność, to także gwarancja naszej pomyślności.  Litwa angażuje się także w pomoc dla Ukrainy, tzw. plan Marshalla dla Ukrainy. Zagrożenia, wobec których powinniśmy sie zjednoczyć to budowa elektrowni atomowej w Ostrowcu, na Białorusi, budowa Nord Stream 2, która przeczy bezpieczeństwu energetycznemu i narusza zasady rynku, a także polityka wobec Rosji.

Eduard Adamčik, przedstawiciel Grupy Parlamentarnej ds. Współpracy Polsko-Słowackiej przekonywał, że w obliczu kryzysu demokracji parlamenty Europy Środkowo-Wschodniej powinny się poznawać i prowadzić dialog.

Podczas konferencji podpisane zostało Memorandum dotyczące wsparcia budowy trasy Via Carpathia przez ministrów infrastruktury Polski i Ukrainy. Minister Andrzej Adamczyk podkreślał, że celem jest wpisanie uzyskanie poparcia w UE dla włączenia szlaku Via Carpatia do sieci bazowej TEN-T. Zaznaczył, iż Via Carpatia to szlak pobudzający gospodarkę Europy Wschodniej, od Bałtyku po Morze Egejskie.

– Zależy nam, aby rozwijać komunikację w regionie Karpat, chcemy budować również nowe przejścia graniczne. Kolejna kwestia to współpraca od morza Bałtyckiego do Czarnego. Współpraca w tym regionie ma ogromny potencjał – mówił, podsumowując konferencję Marek Kuchciński.

KU225259DSCF6884-001KU225205DSCF6888KU225989KU226047KU225147KU226961KU226677

fot. P. Kula, M. Olejnik