Marszałek Sejmu w dziewiątą rocznicę katastrofy smoleńskiej: Sprawmy dziś i jutro, by ofiara ich życia nie była oddana nadaremnie. By nasza pamięć nie zmieniała się w obojętność

Od wspólnego złożenia wieńców przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego oraz marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, przed znajdującymi się w Parlamencie tablicami pamiątkowymi, rozpoczęły się wczesnym rankiem obchody 9. rocznicy tragedii smoleńskiej. W ceremonii uczestniczyli również członkowie Prezydiów obu izb parlamentu wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki oraz wicemarszałek Senatu Maria Koc oraz szef Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska. Uroczystość zainaugurowano przed tablicą śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, której odsłonięcie miało miejsce 9 kwietnia 2018 r., stanowiąc element ubiegłorocznych uroczystości rocznicowych. Następnie przedstawiciele Sejmu i Senatu udali się pod tablicę poświęconą pamięci byłego marszałka Sejmu III kadencji Macieja Płażyńskiego, znajdującej się przy marszałkowskim wejściu do Sali Posiedzeń Sejmu.

Ostatnim punktem porannych uroczystości było oddanie hołdu wszystkim posłom i senatorom, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku w drodze do Katynia. Ich pamięci została poświęcona tablica, znajdująca się w hallu głównym gmachu Sejmu na pierwszym piętrze. Jej odsłonięcie miało miejsce 20 października 2010 r. W tablicę wkomponowane zostało godło z wizerunkiem orła białego, które znajdowało się w saloniku samolotu TU-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem. Na białym marmurze wyryto 18 nazwisk parlamentarzystów. Byli to: wicemarszałkowie Sejmu Krzysztof Putra i Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Senatu Krystyna Bochenek, posłowie na Sejm – Leszek Deptuła, Grzegorz Dolniak, Grażyna Gęsicka, Przemysław Gosiewski, Izabela Jaruga-Nowacka, Sebastian Karpiniuk, Aleksandra Natalli-Świat, Maciej Płażyński, Arkadiusz Rybicki, Jolanta Szymanek-Deresz, Zbigniew Wassermann, Wiesław Woda i Edward Wojtas oraz senatorowie Janina Fetlińska i Stanisław Zając.

Marszałek Sejmu złożył kwiaty również na grobach ofiar w Panteonie Wielkich Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej, gdzie spoczywają ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz duchowni, którzy zginęli 10 IV 2010. Pod Pałacem Prezydenckim odczytano zaś nazwiska Ofiar.

Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski wzięli udział w porannej uroczystej Mszy świętej w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej w Kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca na Krakowskim Przedmieściu. W nabożeństwie uczestniczyli m.in. wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, premier Mateusz Morawiecki wraz z ministrami oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński. Parlament reprezentuje także Agnieszka Kaczmarska, szef Kancelarii Sejmu.

Po Mszy świętej uczestnicy uroczystości udali się przed Pałac Prezydencki, gdzie tradycyjnie o godz. 8:41 miał miejsce się Apel Pamięci. Rozpoczął się od hymnu narodowego, po czym odczytano imiona i nazwiska 96 ofiar tragedii smoleńskiej. Wieniec kwiatów złożył brat śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego – Jarosław Kaczyński.

Każdego roku ważnym gestem pamięci są odwiedziny miejsc spoczynku ofiar katastrofy smoleńskiej, znajdujące się w kilku nekropoliach w Warszawie i okolicy. Nie zabrakło tego również dzisiaj. Przed południem w Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie Marszałek Sejmu oddał hołd ofiarom katastrofy, spoczywającym w Panteonie Wielkich Polaków: śp. prezydentowi RP na Uchodźstwie Ryszardowi Kaczorowskiemu, śp. ks. Zdzisławowi Królowi – b. kapelanowi Warszawskiej Rodziny Katyńskiej, śp. ks. Andrzejowi Kwaśnikowi – b. kapelanowi Federacji Rodzin Katyńskich i śp. ks. Józefowi Jońcowi – założycielowi Stowarzyszenia „Parafiada”.

W tym czasie na Cmentarzu Bródnowskim delegacja władz państwowych złożyła wiązanki na grobach pracowników Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego: śp. Katarzyny Doraczyńskiej i śp. Pawła Wypycha, później na cmentarzu w Grabowie, gdzie spoczywa śp. Tomasz Merta – wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego w latach 2005-2010, oraz na cmentarzu w Pyrach, przy grobie ks. prof. Ryszarda Rumianka, rektora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. 

Kolejnym punktem przedpołudniowych obchodów 9. rocznicy tragedii pod Smoleńskiem było złożenie przez marszałka Kuchcińskiego kwiatów i zapalenie zniczy na grobach ofiar katastrofy oraz pod pomnikiem na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Tam też właśnie, w godzinach porannych, również odbyły się uroczystości. Podczas nich Sejm reprezentowała wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska. Wzięły w niej udział rodziny ofiar oraz przedstawiciele władz samorządowych. Odczytano nazwiska ofiar katastrofy; była także wspólna modlitwa ekumeniczna i składanie wieńców.

Marek Kuchciński, wspominając 10 kwietnia 2010 roku, napisał:

Niewiele jest na kartach naszej historii dat, których wspomnienie przeszywa nas ciągle tak wielkim bólem. Tragedia smoleńska głęboko zraniła serce i duszę naszej Ojczyzny. Odebrała nam Prezydenta Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką Marią oraz dziesiątki najznamienitszych przedstawicieli narodu. Byli wśród nich: ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, parlamentarzyści, szefowie instytucji państwowych, dowódcy rodzajów Sił Zbrojnych RP, duchowni, przedstawiciele organizacji kombatanckich i społecznych, a także członkowie załogi i funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu.

Las katyński – niemy świadek ludobójstwa dokonanego 70 lat wcześniej na polskich oficerach – stał się ponownie symbolem cierpienia i tragedii narodowej.

10 kwietnia zmienił Polskę, zmienił też Polaków. Tragedia uświadomiła nam na nowo, że stawką w służbie własnemu państwu mogą być ludzkie życie i śmierć. Narodowa żałoba połączyła w modlitwie i w marszach miliony ludzi manifestujących narodową i obywatelską wspólnotę, solidarność z tragicznie zmarłymi przedstawicielami swego państwa.

Rodziny ofiar zadawały naturalne w takich chwilach pytanie: Dlaczego? My wszyscy pytaliśmy też o przyczyny katastrofy. I choć – niestety – padające odpowiedzi podzieliły nas na nowo, stopniowo – mimo przeszkód – zmierzmy konsekwentnie ku prawdzie. „My, chrześcijanie wiemy o tym dobrze: prawda, nawet najboleśniejsza, wyzwala. Łączy. Przynosi sprawiedliwość. Pokazuje drogę do pojednania” – takie właśnie słowa miały paść w przemówieniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego przygotowanym na 10 kwietnia 2010 r.

Wiemy już o fałszywym sprowadzaniu samolotu do lądowania przez kontrolerów, znamy raport techniczny z badań podkomisji ekspertów. Prawda nadejdzie.

Ofiary smoleńskiej katastrofy: , urzędnicy, wojskowi, działacze społeczni stanęli w kwietniu przed dziewięcioma laty – ponad podziałami – obok demokratycznie wybranego Prezydenta, w służbie Ojczyzny. Ich tragiczna śmierć potrafiła zjednoczyć cały naród, wszystkich obywateli Rzeczpospolitej, w nadzwyczajną wspólnotę broniącą godności własnego państwa.

Sprawmy dziś i jutro, by ofiara ich życia nie była oddana nadaremnie. By nasza pamięć nie zmieniała się w obojętność. Oddając im hołd przy ich grobach, zajrzyjmy do naszych serc: razem odnówmy własne zobowiązania do służby Polsce. Tak jak i oni jej służyli.

fot. Marta Marchlewska, Rafał Zambrzycki, Łukasz Błasikiewicz/ Sejm

O godz. 19 prezydent, marszałek Sejmu, marszałek Senatu, wicemarszałkowie, parlamentarzyści i ministrowie wzięli udział w mszy św. w Bazylice św. Jana Chrzciciela w Warszawie w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Po mszy marsz pamięci przeszedł pod Pałac Prezydencki, gdzie głos zabrali brat Lecha Kaczyńskiego – Jarosław, Magdalena Merta i prezydent Andrzej Duda. – Testament, który nam po nich pozostał, to obowiązek prowadzenia dalej polskich spraw, jak najlepiej potrafimy. Niech z tamtej tragedii, z tego straszliwego bólu płynie też moc, imperatyw do tego, aby to realizować (…) Naszym obowiązkiem jest dalsze prowadzenie w jak najlepszy sposób spraw Polski. Jest tu wśród Państwa wielu członków rządu, posłów, senatorów, patrzę na znajome twarze. (…) To jest nasza odpowiedzialność: przed Bogiem, Narodem, Ojczyzną, ale i przed nimi. Oni patrzą na nas! – mówił prezydent.

Prezes PiS przekonywał, że dziewięć lat temu chodziło o to, by odzyskać to, co Polsce zabierano – prawo do prawdy, a to prawo jest dla nas także prawem do godności. Podkreślał, że należy pamiętać o tej tragedii. – Pamiętajmy, że musimy jeszcze wiele uczynić, by nasz naród był zwarty, miał poczucie siły, znaczenia i sprawiedliwości. Sprawiedliwości, która jest niezwykle potrzebna, by nasza Ojczyzna była prawdziwą wspólnotą – mówił Jarosław Kaczyński.

fot. Marta Olejnik/ Sejm

Marek Kuchciński, „wPolityce”: Warto przypominać pierwsze dni po katastrofie, jak wielka była wspólnota między ludźmi

https://wpolityce.pl/smolensk/442081-marek-kuchcinski-dla-wpolitycepl-o-tragedii-smolenskiej