Marszałek Sejmu Marek Kuchciński otworzył wystawę powstałą z okazji 500-lecia śmierci Leonarda da Vinci

W hołdzie Leonardowi da Vinci na dziedzińcu głównym Muzeum Narodowego w Warszawie stanęła instalacja będąca połączeniem K-dronu oraz Człowieka witruwiańskiego.

Autorem instalacji jest zafascynowany matematyką i wynalazkami Leonarda Janusz Kapusta. Wystawa towarzyszy pokazowi cyfrowemu Leonardo. Opera Omnia, na który składa się 17 reprodukcji obrazów mistrza w oryginalnych rozmiarach, m.in. ,,Zwiastowanie”, ,,Madonna z Dzieciątkiem”, ,,Portret Ginevry Benci”, ,,Pokłon Trzech Króli”, ,,Święty Hieronim na pustyni”, ,,Madonna Benois”.

– Gratuluję bardzo interesującego projektu opartego na nowych formach przekazu. Widać wyraźnie, że współczesne technologie wypełniają w pełni przestrzeń między widzem a twórcą, w tym przypadku wielkim twórcą, mistrzem włoskiego renesansu – powiedział marszałek Sejmu Marek Kuchciński, otwierając wystawę. – Gratuluję także instalacji, przygotowanej przez Janusza Kapustę. Rozumiem, że jest to ciekawa i odważna zapowiedź i perspektywa nowego otwarcia funkcjonowania Muzeum Narodowego – dodał Kuchciński.

Ekspozycję przygotowano we współpracy z Ambasadą Włoch i Włoskim Instytutem Kultury. Dyrektor muzeum Jerzy Miziołek podkreślił, że człowiek powinien sięgać dalej i wyżej, niż się wydaje, że można, a nasza część Europy, z której pochodzi aż 40 noblistów, swoją wizją i kulturą wpisuje się w tradycje włoskiego renesansu.

11 stycznia 1985 roku  Kapusta odkrył w Nowym Jorku bryłę geometryczną, której nadał nazwę K-dron. Jest to jedenastościan, którego forma podstawowa ma kwadratową podstawę, a główna ściana, w kształcie rombu, nachylona jest do tej ostatniej pod kątem 45 stopni.

Oglądany z góry, K-dron jest kwadratem wpisanym w kwadrat. Bryła ta ma niezwykłe własności optyczne, akustyczne i strukturalne. Jej powierzchnia jest zarazem symetryczna i niesymetryczna, jednocześnie wklęsła i wypukła. Dwa złożone ze sobą K-drony tworzą sześcian.

tekst/fot. mo