Idziemy po zwycięstwo i pilnujemy wyborów

Biura poselskie i senatorskie, a także powiatowe PiS zamienią się w niedzielę w sztaby, gdzie prawnicy będą monitorować przebieg wyborów. Informacje o ewentualnych nieprawidłowościach będą zsyłać do nich mężowie zaufania partii, których w regionie będzie ponad 4 tysiące.

 

W piątek podkarpacki PiS podsumowywał kampanię. Konferencja nosiła znamienny tytuł: „Idziemy po zwycięstwo”. Ale szefostwo partii w regionie ostrzega też przez ewentualnymi nieprawidłowościami. Na poparcie swoich obaw politycy wyciągnęli w piątek dokumenty – wyliczenia głosów nieważnych oddanych w wyborach samorządowych w roku 2010. – Jeden z profesorów PAN (Przemysław Śleszyński – red.) przedstawił niedawno ciekawą mapę pokazującą odsetek nieważnych głosów oddanych w wyborach samorządowych. W 21 gminach województwa podkarpackiego odsetek głosów nieważnych przekroczył wtedy 15 proc. Średnio w województwie było w tamtych wyborach 11 proc. głosów nieważnych. Były też trzy gminy, gdzie głosów nieważnych było prawie 30 proc. Proszę państwa, co trzeci mieszkaniec tych gmin nie potrafił poprawnie zagłosować! – mówił Waldemar Paruch, nr 2 na liście krośnieńsko-przemyskiej PiS.

 

– Te informacje pojawiły się w internecie i w niektórych gazetach, ale nie odbiły się szerokim echem. Dlaczego? – pytał retorycznie Paruch.

Zapytaliśmy polityków PiS, czy po wyborach samorządowych mieli jakieś sygnały o nieprawidłowościach od własnych mężów zaufania, którzy pracowali w tych obwodowych komisjach. – Czy poszły za tym doniesienia do prokuratury? – dopytywaliśmy.

– Ludzie podczas spotkań wyborczych mówią, że wybory były fałszowane w wielu miejscach – odpowiedział Marek Kuchciński, szef podkarpackich struktur PiS.

PiS na wybory 9 października przyszykował w całej Polsce wielką ofensywę. Będzie ona realizowana także na Podkarpaciu.

– W każdym biurze powiatowym PiS, w każdym biurze poselsko-senatorskim będziemy mieć całodzienne dyżury, podczas których będą pracować nasi prawnicy. Będą odbierać od naszych mężów zaufania sygnały o wszelkich nieprawidłowościach. Będziemy chcieli przypilnować, by te wybory zostały przeprowadzone w sposób prawidłowy i demokratyczny – zapowiedział Kuchciński.

– Do monitorowania sytuacji będziemy wykorzystywać narzędzie informatyczne, uruchomimy specjalną stronę internetową, na której zostaną odnotowane wszelkie nieprawidłowości – powiedział Waldemar Pijar, szef sztabu PiS na Podkarpaciu. Strona ta będzie dostępna tylko dla partii.

– W każdej obwodowej komisji wyborczej będziemy mieć swoich mężów zaufania. W sumie na Podkarpaciu będzie ich ponad 4 tysiące – zapowiedział Kuchciński.

 
Źródło: wyborcza.pl