„Żywe pochodnie” – marszałek Sejmu otworzył wystawę poświęconą polsko-czechosłowackim stosunkom

W proteście przeciwko agresji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 roku „żywe pochodnie” zapłonęły nie tylko nad Wełtawą, gdzie dramatycznego aktu samospalenia dokonali Jan Palach i Jan Zajíc. Ofiarę z własnego życia złożyli także inni, jak Ryszard Siwiec, samotny obrońca honoru Polaków, który stał się symbolem polsko-czechosłowackiej solidarności. Natomiast dwaj Węgrzy: Sándor Bauer z Budapesztu oraz jego rodak Márton Moyses mieszkający w Rumunii, utorowali drogę dla węgiersko-czesko-słowackiej idei solidarności.

– Więź Polaków, Czechów i Węgrów przypieczętowała krwawa, a właściwie całopalna ofiara – największa, jaką człowiek może podjąć w obronie wolności – powiedział marszałek Sejmu Marek Kuchciński podczas wernisażu praskiej wystawy „Wspólnie: Pół wieku stosunków polsko-czeskich 1968–2018″.  Praska Wiosna uruchomiła nową epokę stosunków polsko-czeskich. Marszałek podkreślił, że podczas ostatnich 50 lat było kilka tak ważnych wydarzeń, np. powstania robotnicze w 1970 r. czy 1976 w Radomiu, w 1978 po raz pierwszy spotkali się polscy i czechosłowaccy opozycjoniści, w grudniu 1981 r. zaś ci sami generałowie, którzy stali za inwazją na Czechosłowację, wydali rozkaz rozpoczynający stan wojenny w Polsce.

Podczas wizyty w Pradze marszałek Sejmu wziął udział w spotkaniu: „Żywe pochodnie: Siwiec, Palach, Bauer”. – Nawet po upływie 50 lat nie sposób mówić o tym, co się wydarzyło w Warszawie, Pradze i Budapeszcie bez poczucia, że stało się coś niepojętego, nieprawdopodobnie dramatycznego, a jednocześnie dokonanego świadomie – jako protest przeciwko zniewoleniu własnego państwa i narodu, przeciw inwazji na Czechosłowację. Należy przy tym podkreślić, że te wyjątkowe postacie nie oczekiwały naśladownictwa, wręcz przed nim przestrzegały, choć zwłaszcza w Czechosłowacji wielu chciało podążyć tą drogą  – mówił Marek Kuchciński. – Te trzy postaci – żołnierz AK filozof, a potem urzędnik Ryszard Siwiec w Warszawie, student Jan Palach w Pradze i uczeń Sandor Bauer w Budapeszcie – ludzie wielkiego ducha, prawości i idei i silnej więzi ze swoimi narodami przekroczyli granice poświęcenia i bohaterstwa, wybierając śmierć w strasznych męczarniach,  bo  uważali, że w walce o wolność żadna ofiara nie jest zbyt wielka — przekonywał. – Jeżeli czujemy się ludźmi wolnymi, to powinniśmy zawsze pamiętać, komu wolność naszą, komu suwerenność naszych państw zawdzięczamy. Dziękuję za to, że w Pradze pamiętacie o naszych bohaterach. Cześć ich pamięci. Oby pamięć o nich i ich chwała była wieczna – powiedział Marek Kuchciński.

W spotkaniu wzięli udział także m.in. wiceszefowie parlamentu Czech Petr Fiala i Węgier János Latorcai oraz prof. Jan Draus. Wspólnie mówili o odpowiedzialności naszych państw, odnowieniu relacji między Polską, Czechami, Węgrami i wielkim poświęceniu, ofierze złożonej, by upomnieć się o ponadnarodową walkę o ludzką wolność i godność.

DSCF1062DSCF1053Praga 1KKB_0737 DSCF1084KKB_0906 KKB_1146DSCF1085 KKB_1328KKB_1693Projekcja filmu poświęconego Ryszardowi Siwcowi