Marszałek Sejmu w Wiedniu: Musimy tłumaczyć kolejnym pokoleniom Europejczyków, że polskie wojska w przeszłości nie wahały się ginąć za wspólne, chrześcijańskie wartości

Husaria wciąż czuwa nad Wiedniem. Biało-czerwone flagi powiewające w dzień triumfu, który uratował wolność całej Europy, do dziś inspirują kolejne pokolenia Polaków.

Jednym z największych militarnych i politycznych sukcesów w historii Europy był triumf Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. Wówczas nasza husaria zatrzymała zalew tureckiej nawały. Polska wciąż walczy jednak, by ten symbol godnie pielęgnować i przypominać o wydarzeniach na Kahlenbergu.

12 września 1683 r. połączone wojska polskie i austro-niemieckie, pod dowództwem króla polskiego Jana III Sobieskiego, rozbiły oblegającą Wiedeń dowodzoną przez wielkiego wezyra Kara Mustafę armię turecką. Niebagatelną rolę w zwycięstwie odegrał atak polskiej husarii przeprowadzony ze wzgórza Kahlenberg. Chrześcijańska Europa broniąca się przed islamskim najeźdźcą mogła odetchnąć spokojniej. „Venimus, vidimus et Deus vicit” (Przybyliśmy, zobaczyliśmy i Bóg zwyciężył) – napisał polski król do papieża Innocentego XI, przesyłając zdobytą chorągiew Proroka.

Naszym obowiązkiem jest wciąż przypominać o tych wydarzeniach i ich bohaterach. Oddając, za papieżem Janem Pawłem II hołd Kahlenbergowi, w 2001 roku Sejm RP przyjął uchwałę w sprawie Narodowej Fundacji na rzecz Kahlenbergu, której celem jest m.in. pomoc w utrzymaniu polskiego kościoła św. Józefa. Powstał on w XVII wieku i należał pierwotnie do zakonu Kamedułów. Świątynia została zniszczona przez Tatarów w 1683 roku. Przed bitwą wiedeńską na wzgórzu Mszę św., w której uczestniczył m.in. król Jan III, odprawił Marco d’Aviano. Po bitwie kościół został odbudowany, ale jego dzieje były skomplikowane i w czasach wojen napoleońskich był ponownie zniszczony, by znów odzyskać blask. Od 1906 roku pieczę nad nim sprawuje polski zakon Zmartwychwstańców.

Uchwała Sejmu potwierdza, iż Kahlenberg jest dla Polaków wyjątkowym symbolem zwycięstwa, nadziei, wiary i umiłowania wolności. Jest poza granicami Polski narodowym Sanktuarium Patriotyzmu, łączącym Polaków z kraju i zagranicy. Jako takie miejsce to powinno być otoczone szczególną opieką i zachowane dla przyszłych pokoleń.

5 sierpnia 2017 r. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński spotkał się z księdzem Romanem Krekorą, rektorem kościoła św. Józefa.

– To wspaniały skrawek polskiej ziemi, ślad dumnej historii, miejsce niezwykle ważne także dla chrześcijaństwa – tłumaczy ks. rektor.

– Kahlenberg powinno być także sanktuarium ważnym dla całej Europy, która wiele zawdzięcza męstwu polskiego oręża. Musimy tłumaczyć kolejnym pokoleniom Europejczyków, że polskie wojska w przeszłości nie wahały się ginąć za wspólne, chrześcijańskie wartości – wyjaśnia Marszałek Kuchciński, deklarując jednocześnie osobiste wsparcie dla popularyzacji Narodowej Fundacji na rzecz Kahlenbergu.

Uchwała w sprawie Narodowej Fundacji na rzecz Kahlenbergu

tekst: M. Olejnik

M par. K

Na Kahlenbergu przed kościołem św. Józefa z księdzem rektorem Marianem Krekorą

IMG_3069

Na fasadzie kościoła tablice od lewej: Jana III Sobieskiego, Jana Pawła II, Józefa Piłsudskiego