Aktualności
Data dodania: 2006-05-19
Marek Kuchciński złożył niedawno zapytanie poselskie w sprawie prawdopodobnego łamania prawa przy sprzedaży Oddziału Chorób Nerek i Dializoterapii Wojewódzkiego Szpitala w Krośnie. Dzisiaj otrzymaliśmy informację, że Minister Zdrowia unieważnił umowę prywatyzacyjną.
Sprzedaż ta miała polegać na m.in. przejęciu majątku publicznego wraz z kontraktami z Narodowym Funduszem Zdrowia, a więc razem z pacjentami. Byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Data dodania: 2006-05-18
Nowy numer miesięcznika Nasz Przemyśl pisze o pracy posła w okręgu wyborczym. Poniżej treść artykułu
W kampanii wyborczej poseł Marek Kuchciński, przemyślanin z krwi i kości, deklarował między innymi, że aby ułatwić obywatelom dostęp do parlamentarzystów PiS-u, w każdym powiecie zostanś utworzone biura poselsko-senatorskie. Fakt, tak się stało, poseł Kuchciński prowadzi aż cztery: główne w Przemyślu oraz filie w Sanoku, Ustrzykach Dolnych i Rzeszowie. Przedstawię Państwu w skrócie pracę terytorialnie najbliższego Czytelnikom niniejszego miesięcznika oraz opiszę kilka ostatnio podjętych spraw.

Przy biurze działa Biuro Interwencji i Porad Prawnych powołane jako pierwsze w kraju z inicjatywy posła już w 2002 roku. Pomysł chwycił i teraz bardzo wielu parlamentarzystów, nie tylko Prawa i Sprawiedliwości, prowadzi podobne poradnictwo.

Przygotowuje się tu bezpłatnie pisma procesowe, administracyjne, redaguje skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, wyjaśnia się obywatelom, co mówią przepisy o sytuacji, w jakiej ci się znależli, próbuje się najlepiej jak to możliwe rozwiązać zgłoszony problem.

Porady udzielane są przez wysoko wykwalifikowanych wolontariuszy - prawników, geodetów, specjalistów od ubezpieczeń społecznych (ZUS, KRUS) i odszkodowawczych, którzy bardzo często do późnych godzin popołudniowych i wieczornych wysłuchują, doradzają, piszą wnioski i pozwy.

Zapotrzebowanie jest bardzo duże. Wczesniej koniecznie należy ustalić dzień dyżuru. Można to zrobić osobiście od poniedziałku do piątku w godzinach 11.00-16.00, Wybrzeże Józefa Piłsudskiego 1, tel. 016-678 49 19 oraz przez Internet: Marek.Kuchcinski@sejm.pl lub biuroposel@poczta.onet.pl.

Idealnie oczywiście nie jest. Na kilkaset przyjętych w ostatnich miesiącach spraw, nie każda znajduje zakończenie, którego spodziewa się dana osoba. Mimo najszczerszych chęci udzielenia pomocy, bywa, że nie można tego uczynić. Zawsze w takich przypadkach przeszkodą jest bariera etyczno-prawna.

Na przykład, jeśli ktos oczekuje przyznania mieszkania komunalnego poza kolejką lub wbrew ustaleniom policji, straży granicznej czy sądów nadal twierdzi, że padł ofiarą pomyłki lub wręcz celowego działania tych służb.

Poseł i senator ma prawo podjąć interwencję oraz zapoznawać się z jej przebiegiem, czyli monitorować problem od początku do końca. O wyjaśnienia może zwrócić się do instytucji rządowej, samorządu terytorialnego, przedsiębiorstwa państwowego lub organizacji społecznej.

Każda prośba jest rozpatrywana. Podejmowane są między innymi te, które dotyczą dobra wspólnego, wskazują na łamanie prawa lub na "nieżyciowość" przepisów.

Poseł Kuchciński zainicjował na podstawie takich właśnie zwykłych, zgłoszonych mu w biurze poselskim w Przemyslu ludzkich spraw, kilka korzystnych zmian w ustawach. I tak zaproponował, aby nie wliczać dodatku pielęgnacyjnego do kwoty, od której ustala się dodatek mieszkaniowy.

Wiadomo przecież, że dodatek pielęgnacyjny otrzymują osoby niezamożne i nie przeznaczają go na dobra luksusowe, lecz na leczenie. A wliczanie go do kwoty, od której ustala się dodatek mieszkaniowy, powoduje często, że osoby te tegoż dodatku mieszkaniowego nie otrzymują, czyli ich niewysoki materialnie poziom życia jeszcze się obniża. Jednym słowem - błędne koło, a sprawa dotyczy wielu rodzin .

Ogromnym problemem jest oczywiście bezrobocie. Do biura zgłasza się dużo osób z prośba o zatrudnienie. Dlatego w najbliższych miesiącach z inicjatywy posła Kuchcińskiego wspólnie z organizacja pozarządową zostaną ze środków UE przeprowadzone szkolenia podnoszace kwalifikacje zawodowe bezrobotnych lub zagrożonych jutratą pracy.

Dobrem służącym nam wszystkim jest działalność Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, której władze, wspólnie z prezydentem Przemyśla, wsparte autorytetem Uniwersytetu Jagiellońskiego, starają się o przekształcenie uczelni w Państwową Wyższą Szkołę Wschodnioeuropejską.

Byłby to pierwszy etap utworzenia w przyszłości w naszym mieście Akademii Wschodnioeuropejskiej zbliżającej Polaków i Ukraińców, utrwalającej związki narodów byłych republik ZSRR z Unią Europejską. Poseł Kuchciński skierował do rządu RP odpowiednie poparcie. Spotkało się ono z przychylnością, wszystko jest na dobrej drodze do rozwoju uczelni.

Podobnie z otrzymaniem pieniędzy z budżetu państwa na remont części ulicy Węgierskiej i Grunwaldzkiej, stanowiącej dojazd do drogi ekspresowej Suwałki - Barwinek oraz będącą najkrótszą trasa pomiędzy przejściami granicznymi w Medyce i Barwinku.

Parlamentarzysta poparł starania prezydenta Przemyśla w tym względzie, jest szansa na przekazanie środków.

Przede wszystkim poseł Kuchciński jest inicjatorem i współautorem Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej, który jest obecnie opracowywany w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Podkarpacie może w najbliższych latach otrzymać z tego tytułu wsparcie finansowe (na inwestycje!) w wysokości paru miliardów euro.

Ziemia Przemyska może mieć w tym znaczny udział i otrzymać fundusze na przejścia graniczne, drogi, w tym np. na obwodnicę przemyską oraz na PWSZ, a więc na infrastrukturę i edukację - lokomotywy pomyslnej przyszłosci każdego miasta i regionu.

Lucyna Podhalicz
Data dodania: 2006-05-16
PiS o wywłaszczeniu mieszkań zakładowych. Konferencja prasowa Marka Kuchcińskiego
Mieszkania zakładowe, które w latach 1994-2000 nie zostały sprzedane najemcom, a innym prywatnym właścicielom za mniej niż 10 proc. wartości, staną się własnością właściwej gminy - przewiduje projekt ustawy o ochronie praw najemców, który w poniedziałek złożył w Sejmie klub PiS.

Wiceprzewodniczący klubu PiS Marek Kuchciński poinformował, że zapisy projektu o wywłaszczeniu zakładowych budynków mieszkalnych celem ochrony praw najemców - byłych pracowników zlikwidowanych przedsiębiorstw państwowych i spółek z udziałem Skarbu Państwa dotyczą ponad pół miliona mieszkań w całej Polsce. Według projektu, wywłaszczonym właścicielom będzie przysługiwać odszkodowanie w wysokości ceny zakupu, powiększonej o należne odsetki i koszty zakupu.


Marek Kuchciński podkreślił, że projekt ma na celu usunięcie skutków luki, jaka funkcjonowała w prawie mieszkaniowym w latach 1994-2000.

Wiceprzewodniczący klubu PiS wyjaśnił, że w tym czasie nie obowiązywał przepis dotyczący obligatoryjnego prawa pierwokupu dla najemcy mieszkania zakładowego - przepis ten obowiązuje od 2001 roku.

Podkreślił, że wywłaszczenie będzie obejmowało tylko tych, którzy kupili mieszkania za mniej niż 10 proc. wartości rynkowej. Wywłaszczenie nie objęłoby tych mieszkań, których lokatorzy otrzymali już raz ofertę pierwokupu i z niej nie skorzystali.

Wiceszef klubu PiS podkreślił, że przedstawiony projekt ustawy wypełnia lukę prawną z lat 1994-2000 i stara się realizować zasadę sprawiedliwości społecznej, przywracając pierwszeństwo wieloletnim najemcom w zakupie zajmowanych przez nich lokali.

Marek Kuchciński zapowiedział, że wszelkie kwestie sporne związane z realizacją ustawy rozstrzygać będą sądy. Ocenił także, że ogólne uregulowanie pozwoli przynajmniej w większości przypadków zadośćuczynić tym ludziom, rodzinom, którym była wyrządzana krzywda.

Wiceprzewodniczący Marek Kuchciński przypomniał również, że klub PiS złożył podobny projekt ustawy w ubiegłej kadencji Sejmu.

Wyjaśnił, że Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że ten projekt narusza prawa własności, ale po dokonaniu odpowiednich korekt, wykorzystując sugestie Trybunału Konstytucyjnego, Prawo i Sprawiedliwość chce ponownie wprowadzić ten projekt.

(PAP, BP PiS)
Data dodania: 2006-05-15
Interwencja w sprawie bardzo trudnej sytuacji Fabryki Wagonów w Gniewczynie w powiecie przeworskim
O bardzo pilne podjęcie działań, które zapobiegną ekonomicznemu upadkowi Fabryki Wagonów w Gniewczynie w województwie podkarpackim i zwolnieniom 700 pracowników zwrócił się dzisiaj do Ministra Skarbu Państwa poseł Marek Kuchciński.

Trudna sytuacja Fabryki utrzymuje się od kilku lat. Poseł Kuchciński interweniował w tej sprawie wielokrotnie w poprzedniej kadencji Sejmu RP. Obecnie newralgicznym problemem spółki jest brak ze strony PKP Cargo S.A. zleceń na naprawy wagonów oraz nieogłaszanie przetargów na budowę nowych.

Jeżeli w najbliższych dniach sytuacja Fabryki nie zmieni się na lepsze, w tym tygodniu zostanie ogłoszona jej upadłość.

Dlatego, mając na uwadze utratę pracy przez kilkaset osób, w większości jedynych żywicieli rodzin, poseł Kuchciński zwrócił się o pilne podjęcie interwencji.
Data dodania: 2006-05-06
Nie mieliśmy innego wyjścia - dzisiejsza ROZMOWA Rzeczpospolitej z Markiem Kuchcińskim
Rz: Co się stało, że udało się w końcu porozumieć z LPR?

Marek Kuchciński: Do porozumienia skłoniło nas przekonanie, że skoro jest szansa na większość w Sejmie, warto iść na kompromis.

Rz: Na czym ten kompromis polegał?

Chodziło o kilka zapisów w umowie koalicyjnej. Jeden dotyczy polityki podatkowej. Uwzględniając postulaty LPR, uzgodniliśmy, że od przyszłego roku będziemy stopniowo zmniejszać podatki. Poza tym zgodziliśmy się, że niektóre gałęzie gospodarki, takie jak energetyka czy telekomunikacja, nie będą prywatyzowane. Różnice w niektórych kwestiach pozostały.


Rz: Czego dotyczą?

Różnimy się np. co do obecności wojsk w Iraku.

Rz: Umowa z LPR została podpisana?

Została parafowana przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego. W piątek nie wiedzieliśmy, kiedy uda się uzgodnić wszystkie szczegóły, a prezes musiał wyjechać. Parafowanie umowy odbyło się bez mediów.

Rz: Prezes Kaczyński nie był entuzjastą pomysłu, żeby Giertych został wicepremierem. W końcu jednak się na to zgodziliście.

Zgodziliśmy się, bo utworzenie stabilnej większości było najważniejsze. Nie mieliśmy innego wyjścia, jak porozumieć się z LPR, bo po odmowie PSL alternatywą było trwanie przy niestabilnej większości 220 posłów.

Rz: Co z partnerami z Narodowego Koła Parlamentarnego?

Są odrębnym członkiem koalicji. Chyba że podejmą decyzję o zjednoczeniu z LPR.

Rozmawiał Piotr Śmiłowicz
Data dodania: 2006-05-04
Święto Konstytucji 3 Maja poseł Marek Kuchciński uczcił w swoim rodzinnym mieście w Przemyślu. Po uroczystej Mszy Świętej w Archikatedrze, uczestnicy obchodów przeszli na plac przed Zamkiem Kazimierzowskim. Tam, do zgromadzonych mieszkańców wygłoszono okolicznościowe przemówienia i pod pamiątkowym Obeliskiem złożono kwiaty w hołdzie twórcom pierwszej w Europie ustawy zasadniczej.
Wystąpienie posła Marka Kuchcińskiego:

Już po raz piąty korzystam z uprzejmości władz Miasta Przemyśla i wdzięczny jestem przede wszystkim Państwu tu obecnym za możliwość powiedzenia słów kilku z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

Od wielu lat spotykamy się, pozdrawiamy wzajemnie i w atmosferze świątecznej czcimy wielkie wydarzenia z dziejów naszej Ojczyzny.

Nasza obecność przy Kamieniu na Górze Zamkowej jest w obecnym czasie kryzysu patriotyzmu niezwykle ważna, jest obowiązkiem każdego z nas i obowiązkiem władzy publicznej

Dzisiaj władzę tę oceniamy głównie poprzez poziom rozwoju gospodarczego, wskaźnik bezrobocia, czy spokój na ulicach.


I to są bez wątpienia sprawy najważniejsze, bez zapewnienia których trudno wymagać od ludzi troski o sprawy wzniosłe.

Ale byłoby niemożliwe trwać przez wieki i budować przyszłość naszej Ojczyzny bez poczucia przynależności do Narodu i Państwa Polskiego.

Patriotyzm jutra na szczęście nie wymaga już od nas, jak niegdyś, ceny życia, utraty najbliższych, ale wymaga poświęcenia, którego nie przełożymy na jakikolwiek zarobek, jakikolwiek standard życia.

Minęło 215 lat od pamiętnego 3 Maja. Za nami wieki doświadczeń, dramatyczny XX wiek, odzyskanie i utrata państwowości, a od 17 lat mozolna odbudowa niepodległości i próba budowy nowej Polski Solidarnej, Solidarnego Państwa.

Czynimy to w warunkach niezwykle trudnych, bo chorób postkomunistycznych – tego lekceważącego stosunku do spraw publicznych nie pozbyliśmy się.

A mimo to proszę zauważyć, że przez ten cały czas dbamy o tradycję naszej państwowości. Nie wyrwał nam jej ani Moskal, ani bolszewik, ani hitlerowiec, ani komunista.

Nasz stosunek do państwa jest bardzo ważny. Można powiedzieć, że kształt instytucji państwa polskiego, ich zdolność do działania, jest w centrum polskich spraw, jest receptą na choroby.

Państwo jest aparatem, pewną organizacją, ale państwo jest także jakością moralno-historyczną.

W tej sferze mamy do czynienia z zamieszaniem wynikającym także z pewnych zapisów i szczególnego kształtu uchwalonej w 1997 r. Konstytucji. Już sam wstęp do niej, tzw. preambuła, rozmywa nasz dotychczasowy system wartości, na jakim budowaliśmy tysiącletnie dzieje Polski i Narodu.

Bo nie ma w niej na przykład odniesienia do tradycji ostatnich 300 lat, naszej walki o niepodległość, nie ma tradycji I i II RP.

Dlatego, moim zdaniem, nasza nowa Konstytucja powinna mieć tożsamość wyraźnie antykomunistyczną.

Konstytucja 1997 roku zaniedbała konieczność wyraźnego odcięcia się od przeszłości postkomunizmu i tym samym umocniła go.

Jeżeli nie potępimy wyraźnie czasów komunizmu, to możemy spodziewać się niebawem, że nie tylko w szkołach dzieci będą uczone o dobrych czasach Bieruta i Jaruzelskiego, ale sami dorośli zaczną w to wierzyć.

Dlatego zmiana Konstytucji jest podstawowym warunkiem funkcjonowania dobrego państwa.

Trudno wymagać, aby Polacy swoje państwo zmieniali, oczyszczali je, rozbijali patologiczne układy na poziomie krajowym i lokalnym, jeżeli do końca nie wiedzą, czego mogą od tego państwa oczekiwać, a co byłoby zapisane w Konstytucji.

Konstytucja powinna odgrywać rolę państwowotwórczą i narodowotwórczą. Szczególnie ważne jest to dzisiaj, w czasach kryzysu patriotyzmu i poczucia świadomości narodowej.

Czasy Konstytucji 3 Maja można porównać do czasów nam współczesnych. Jej twórcy wierzyli, że bez naprawy państwa Rzeczypospolita zginie. Bez dobrej Konstytucji pogrąży się w chaosie.

Dzisiaj, gdy Polska potrzebuje silnej sprawiedliwej władzy, przeciwnicy wykorzystują wszystkie możliwe siły, by do tego nie dopuścić, także siły zewnętrzne, choćby w formie oczerniania narodu.

Przeciwnicy silnej i sprawiedliwej władzy boją się. Bo taka władza to porządek i na ulicach, i w sądach, i w urzędach.

Nie wszystkim droga, którą kroczymy, podoba się, rzeczywiście trzeba nie raz zawierać trudne kompromisy.

Ale od władzy publicznej zapewne każdy z nas oczekuje zarówno roztropności i obrony honoru Kraju, jak i zdecydowania i skuteczności. A na koniec zwycięstwa.

I tego wszystkim nam życzę.
Data dodania: 2006-05-02
26 kwietnia tego roku, wystąpienie posła Kuchcińskiego w debacie sejmowej w sprawie wotum nieufności zgłoszonego przez Klub Parlamentarny Platformy Obywatelskiej wobec Krzysztofa Jurgiela, ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Na początku podajemy Państwu wyniki głosowania nad powyższym wnioskiem.
Ogółem głosowało 428 posłów, w tym za przyjęciem wotum nieufności było 176, przeciw 212, wstrzymało się 40, nie głosowało 32.

Platforma Obywatelska i Sojusz Lewicy Demokratycznej głosowały za odwołaniem ministra Jurgiela.


Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Występuję w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w sytuacji dość trudnej, ponieważ wystąpienie pana posła Grada, który występował w imieniu Platformy Obywatelskiej, grupy posłów składających wniosek o odwołanie ministra Jurgiela, w gruncie rzeczy nie nadaje się do komentowania.

W przedstawionym uzasadnieniu 3/4 stanowią nieprawdy, ćwierćprawdy, półprawdy, przeinaczenia itd. Panie pośle Grad, jak w czasie PRL, jak w czasie PRL pan tokuje. Pańskie wystąpienie, panie pośle, w gruncie rzeczy odnosiło się wyłącznie do czasów rządów Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Wysoki Sejmie! Przedstawię Wysokiej Izbie, dziękując przy okazji ministrowi Jurgielowi za dobrą pracę, zdecydowaną, sprawdzanie tych kontaktów i układów, o których zaraz Wysokiej Izbie powiem, niektórych posłów, dzięki czemu naraził się minister Jurgiel na waszą krytykę.

Przedstawię Wysokiej Izbie w czterech głównych założeniach punkty programowe Prawa i Sprawiedliwości, programu, który został wypracowany przez zespół ministra Krzysztofa Jurgiela, wówczas posła Krzysztofa Jurgiela, 1,5 roku temu, dotyczącego naprawy wsi i naprawy sytuacji w rolnictwie polskim.

To są cztery główne punkty programowe, które są realizowane bądź zostały zrealizowane.

Po pierwsze, przywrócenie paliwa rolniczego chłopom polskim. Paliwo to zostało odebrane za rządów Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którego posłowie tutaj zasiadają, czyli ministra Olejniczaka.

Po drugie, utrzymaliśmy ubezpieczenia społeczne rolników, KRUS. Głosiliśmy, że staniemy w ich obronie i słowa dotrzymaliśmy, zgodnie z wolą i oczekiwaniem polskiej wsi. A trzeba przypomnieć, że Sojusz Lewicy Demokratycznej rozpoczął przygotowania do likwidacji ubezpieczeń społecznych rolników. O tym wszyscy dzisiaj muszą pamiętać, to trzeba przypominać bez przerwy. Jurgiel te przygotowania zatrzymał.

Po trzecie, przyspieszamy wprowadzenie biopaliw, a to jest skomplikowana sprawa, wszyscy o tym wiedzą, którzy zajmują się rolnictwem nie od tej kadencji. Wiemy, że przez ostatnie cztery lata, za rządów Sojuszu Lewicy Demokratycznej, trwał zwykły chocholi taniec. Ten chocholi taniec przerywamy i w ciągu kilku najbliższych miesięcy sprawa zostanie załatwiona, dzięki solidnej pracy resortu Krzysztofa Jurgiela.

I po czwarte, to dzięki ministrowi Krzysztofowi Jurgielowi, panie i panowie posłowie z Platformy Obywatelskiej, odrzuciliśmy, zapowiadaliśmy w kampanii wyborczej i odrzuciliśmy, wprowadzenie podatku dochodowego proponowanego przez Platformę Obywatelską, bo na polską wieś nie można nakładać nowych obciążeń podatkowych. Dlatego rozumiemy, że to was boli.

Wysoki Sejmie! Prawo i Sprawiedliwość dotrzymuje słowa. W budżecie państwa na rok 2006 zwiększyliśmy środki finansowe na rolnictwo. Dzięki komu? Dzięki staraniom ministra Jurgiela.

Zgodnie z programem Prawa i Sprawiedliwości wzmacniamy terenowe oddziały Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w celu lepszej obsługi rolników.Naprawa aparatu i służb rolniczych.

Oczywiście jest to wielki problem, nie tylko dotyczący centrali. Trzeba pamiętać, kto głosował w poprzedniej kadencji i staraniem jakiego rządu w poprzedniej kadencji wprowadzono konkursy na kierownicze stanowiska w agencjach, gdzie głównie zabetonowano SLD-owskie układy. Dzisiaj ten aparat administracyjny prowadzi czysty włoski strajk przeciwko rządowi Kazimierza Marcinkiewicza.

Kolejna sprawa. Minister Jurgiel, przejmując resort rolniczy, miał dodatkowo utrudnione zadanie, albowiem przyszedł, o tym także musimy pamiętać, do ministerstwa w sytuacji, gdy przez kilka miesięcy przed wyborami kilku wysokich rangą urzędników nie pracowało w ministerstwie, Wysoki Sejmie, ale zajmowało się kampanią wyborczą Sojuszu Lewicy Demokratycznej, pozostawiając ministerstwo samemu sobie.

Nasuwa się pytanie, dlaczego Platforma Obywatelska takich problemów nie widzi? Dlaczego takich problemów nie widzi?

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Odnosząc się do zarzutów wysuniętych przez wnioskodawców wobec ministra Jurgiela, chcę powiedzieć, że już wstępna analiza pozwala na stwierdzenie, iż są one gołosłowne. Prawda materialna, zgodność sądu, a także i osądu z rzeczywistością nie była elementem branym pod uwagę przy sporządzaniu przez posłów Platformy Obywatelskiej rzeczonego wniosku.
Można powiedzieć, są to dziwne wizje pana posła Grada. Musimy wyraźnie stwierdzić, że te zarzuty są nieprawdziwe i tendencyjne, bo rzeczywistość jest zgoła odmienna.

Minister Krzysztof Jurgiel jako szef resortu, wnioskując do rządu, a rząd składając Wysokiej Izbie, wniósł 11 projektów ustaw związanych z rolnictwem, rozwojem obszarów wiejskich, ubezpieczeniem społecznym rolników i dotyczących pomocy społecznej dla mieszkańców wsi - dodatkowo rząd w najbliższym czasie planuje przedłożyć 8 kolejnych uregulowań w tych sprawach - wydał 60 rozporządzeń, a 40 jest w przygotowaniu. To są efekty pracy obecnego rządu, obecnego ministra rolnictwa i rozwoju wsi.

Zapytajmy: Jaka była aktywność posłów wnioskodawców w tym względzie?
Odpowiedź jest prosta: Żadna. Żadna aktywność. Ani jeden projekt ustawy, dotyczący rolnictwa nawet pośrednio, nie został zgłoszony przez państwa posłów z Platformy Obywatelskiej. W tej kadencji Sejmu, oczywiście. No to o czym my tutaj mówimy? O czym my tutaj mówimy?

Prawo i Sprawiedliwość uznaje za całkowicie bezzasadny również wniosek o braku realizacji programu ˝Tanie państwo˝.

Fakty są następujące, tylko kilka podam, najbardziej może znanych. Po pierwsze, minister Jurgiel podjął intensywne działania w celu uzyskania oszczędności w funkcjonowaniu ministerstwa, jak każdy resort. W odniesieniu tylko do centrali - to, proszę państwa, zapisane jest w budżecie państwa, który sami przyjmowaliście - ograniczono, ścięto wydatki w ministerstwie i w urzędach podległych mu o 10%. To jest zapisane w budżecie państwa na rok 2006.

Po drugie, jeżeli chodzi o instytucje działające na rzecz rolnictwa, to na pierwszym etapie podjęto prace nad uporządkowaniem spraw nadzoru. Między innymi opracowano projekty ustaw podporządkowujących właśnie ministrowi rolnictwa Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego czy Agencję Nieruchomości Rolnych, bo w tym resorcie nadzór nad tymi instytucjami i agencjami powinien się znajdować.

Po trzecie, w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowany został szczegółowy harmonogram prac dotyczących utworzenia Agencji Rozwoju Obszarów Wiejskich, aby w myśl idei taniego państwa połączyć Agencję Rozwoju Rolnego z ARiMR-em. Proszę państwa, już teraz, o ile nam wiadomo, Komisja Europejska odpowiedziała pozytywnie, zadeklarowała pomoc.

Nie przypuszczam, żeby ktokolwiek - działając w rządzie mniejszościowym, przy podstawianiu nóg nie tylko przez Platformę, ale także przez Sojusz Lewicy Demokratycznej i inne - w ciągu jednego roku mógł z pełnym sukcesem przeprowadzić połączenie tych agencji, uzyskując jeszcze certyfikat z Unii Europejskiej. To jest niemożliwe w tej chwili. Ale jeżeli pomoglibyście od początku, zamiast demagogicznie nas atakować, to byłoby możliwe.

Jednak, Wysoki Sejmie, trzeba także odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Platforma Obywatelska tak bardzo dąży do odwołania ministra rolnictwa. Dlaczego od początku pełnienia jego funkcji prowadzi ciągłą jego krytykę, jego postępowań, jego decyzji?

Czy przeszkadza im chęć zerwania z kapitalizmem politycznym, z którym minister Jurgiel walczy, a który to kapitalizm polityczny, w świetle doniesień prasowych czy przekazów medialnych, objawiał się wielokrotnie w poprzednich latach? A może to niechęć do oczyszczenia resortu i jednostek przezeń kontrolowanych z licznych patologii, o których wszyscy wiemy?

Nie tylko w Małopolsce. I z nieprawidłowości, i z pajęczyny wzajemnych powiązań. To przecież bardzo wyraźnie wyszło na jaw podczas kampanii wyborczej 9 miesięcy temu, gdy jednostki Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa były używane do kampanii wyborczej Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Dlaczego pan poseł Grad tego nie krytykuje? Czy takie postępowanie klubu Platformy Obywatelskiej można uznać za uzasadnione?
A te 40 mln, panie pośle, tych spółek rodzinnych - wie pan, o kim mówię - które te spółki uzyskały w przetargach, by zdobywać w ramach programu IACS, by uzyskiwać pieniądze.

Gdy minister Jurgiel zaczął się temu przyglądać, to właśnie wy, Platforma Obywatelska, składacie wniosek o odwołanie. I tutaj pies..., i tu tkwi sęk.

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Kończąc, apeluję do wszystkich klubów, które rzeczowo chcą odnieść się do rzeczy i do sprawy, żeby odrzuciły ten wniosek, który jest naszpikowany pomówieniami, nieprawdami, ćwierćprawdami i półprawdami. Dziękuję bardzo.
Data dodania: 2006-04-25
Poseł Marek Kuchciński o nowelizacji ustawy o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Więziennej i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu. Nowelizację przygotował rząd RP. Przedstawiamy Państwu dzisiejsze wystąpienie sejmowe pana posła wygłoszone w imieniu KP PiS podczas pierwszego czytania powyższego projektu.
Dlaczego należy zmienić ustawę? Ocena obecnego stanu prawnego.

Ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Więziennej i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu z dnia 7 maja 1999 r. funkcjonuje już od 5 lat.

Jak wynika z uzasadnienia projektu, celem zmian jest:

po pierwsze, poszerzenie wykazu rozwiązań możliwych do zastosowania w odniesieniu do odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy za czyny, jakich byli sprawcami;

po drugie, umożliwienie podejmowania bardziej racjonalnych decyzji przez organy uprawnione do wykonania nałożonej kary;

po trzecie, podniesienie skuteczności działania obowiązujących przepisów.

Ustawa nie funkcjonuje prawidłowo. Musimy wprowadzić do niej istotne zmiany.

W niektórych przypadkach jest zbyt rygorystyczna, w niektórych zbyt „sztywna”, uniemożliwiając bardziej sprawiedliwe oceny postępowania funkcjonariuszy.

Spośród 6 proponowanych zmian zwrócę uwagę na 4 najistotniejsze.

1. Sprawa dochodzenia odszkodowania. Obecnie, w razie wyrządzenia zawinionej szkody przez funkcjonariusza, następuje obowiązkowe dochodzenie od niego odszkodowania. Bez względu na stopień winy i rozmiar szkody.

Nie ma więc możliwości odstąpienia od dochodzenia, jak to jest w firmie prywatnej, gdzie dochodzenie odszkodowania od pracownika zależy od woli pracodawcy.

Sytuacja funkcjonariuszy jest w tym zakresie bardzo niekorzystna.
Ta grupa zawodowa często doprowadza do powstania szkód, szczególnie majątkowych, a najlepszym przykładem są szkody komunikacyjne.
Większości z nich nie da się zakwalifikować jako następstwa działań w granicach dopuszczalnego ryzyka.

Jeśli np. policjant ścigając przestępcę zniszczy radiowóz, to będzie musiał pokryć koszty jego naprawy. Przełożony policjanta nie może zdecydować o innych sposobach naprawienia wyrządzonej szkody. Nie może ocenić także stopnia winy. Jeżeli ten sam radiowóz zniszczyłby pracownik cywilny, to przełożony podejmując decyzję jako pracodawca, miałby pełną dowolność w wyznaczeniu sposobu naprawienia szkody.
Nie ma więc żadnego racjonalnego uzasadnienia do dalszego utrzymywania tej nierówności.

2. Uelastycznienie egzekwowania kary. Obecnie obowiązujące prawo nie daje możliwości umorzenia całości lub części ustanowionego odszkodowania, które funkcjonariusz ma zapłacić (ze względu np. na niewypłacalność, z uwagi na trudne warunki rodzinne lub osobiste).

A przecież spotykamy sytuacje, w których funkcjonariusz jest niewypłacalny, lub np. po zakończeniu danego postępowania ujawniły się jego szczególnie trudne warunki rodzinne.

Ponadto wiemy dobrze, że kara za wyrządzoną szkodę pełni funkcję prewencyjną i wychowawczą. Stąd zakres jej egzekwowania, powinien być bardziej elastyczny niż w przypadku odpowiedzialności cywilnej lub administracyjnej (art. 7 ust. 1 projektu).

3. Obecne przepisy, w przypadku niewykonania przez funkcjonariusza dobrowolnie ugody pozasądowej, nie dają możliwości przymusowego wyegzekwowania odszkodowania.
W tym celu konieczne staje się uruchomienie procesu sądowego co wprowadza art. 7 ust. 3 projektu ustawy.

4. Ustawa nie reguluje też prawidłowo odpowiedzialności za szkody wyrządzone z winy nieumyślnej. Stąd propozycje zmian art. 13.

Niezależnie od wysokości szkody, odszkodowanie od funkcjonariusza nie może przekroczyć kwoty jego trzykrotnego uposażenia i tylko w tym obszarze można zawrzeć ugodę.

Natomiast zaniechanie dochodzenia odszkodowania za pozostałą szkodę przekraczającą ww. pułap, bez względu na wielkość tego przekroczenia, nie zależy od woli organu, lecz wynika wprost z ustawy.

Obowiązująca właściwość organów rodzi szereg wątpliwości, co do trybu i sposobu przekazywania spraw. Postępowanie jest prowadzone w poszkodowanej jednostce, łącznie z negocjacjami warunków ewentualnej ugody w sprawie odszkodowania.

W przypadku pełnej odpowiedzialności funkcjonariusza za szkodę wyrządzoną z winy umyślnej, w razie odmowy zapłaty odszkodowania przez sprawcę, pozostaje jedynie skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego.

Proponowane zmiany w ustawie.

Zmiany w art. 1 ust. 2 ustawy:

Dostosowanie definicji „uposażenia przysługującego funkcjonariuszowi” do aktualnego stanu prawnego, w którym, z uwagi na wyłączenie funkcjonariuszy z systemu ubezpieczeń społecznych, od ich uposażeń nie są już odprowadzane składki na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne i rentowe.

Zmiana art. 2:

Fakt pozostawania sprawcy szkody poza służbą nie może stanowić przeszkody do pociągnięcia go, w drodze roszczenia regresowego, do odpowiedzialności majątkowej (zdarza się, że funkcjonariusz, który wyrządził szkodę, odchodzi lub zostaje zwolniony ze służby, a szkoda w majątku Skarbu Państwa powstaje natomiast w momencie wypłaty odszkodowania pokrzywdzonemu).

Zmiana w art. 6:

Stworzenie możliwości naprawienia przez sprawcę szkody poprzez przywrócenie stanu poprzedniego, w szczególności w przypadkach drobnych szkód, jeżeli nie sprzeciwia się temu interes służby.

Zmiana w art. 7:

Poprawa skuteczności dochodzenia odszkodowań. Uprawnia do nadania zawartej ugodzie pozasądowej klauzuli wykonalności i egzekwowania zobowiązań z niej wynikających, bez potrzeby uruchamiania od podstaw procesu sądowego.

Zmiana w art. 13:

Dopiero po wyjaśnieniu okoliczności i przyczyn wyrządzenia szkody, ustaleniu jej wysokości oraz osób winnych jej powstania, przełożony ma podstawy do egzekwowania odszkodowania. Nowe rozwiązanie daje też możliwość odstąpienia od dochodzenia naprawienia szkody.

Dodany art. 13a:

Możliwość umorzenia należności z tytułu niespłaconego odszkodowania w szczególnych przypadkach uzasadnionych względami rodzinnymi, jak i materialnymi sprawcy szkody. Umorzenie, jak również udzielenie ulg w spłacie należności, następuje w trybie umowy, do której będą miały zastosowanie stosowne przepisy Kodeksu cywilnego, dotyczące zwolnienia z długu.

OCENA SKUTKÓW REGULACJI

Projekt ustawy był poddany konsultacjom społecznym poprzez zasięgnięcie opinii przedstawicieli związków zawodowych.

Wejście w życie projektowanej ustawy nie spowoduje wzrostu wydatków z budżetu państwa i z budżetów jednostek samorządu terytorialnego.

Projekt nie wywoła skutków społecznych, w szczególności mających wpływ na rynek pracy, konkurencyjność gospodarki i przedsiębiorczość oraz sytuację i rozwój regionalny, gdyż dotyczy mienia państwowego wykorzystywanego przez służby mundurowe w celu realizacji zadań związanych w szczególności z zapewnieniem bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa obywateli oraz utrzymania porządku publicznego.

Przedmiot regulacji nie jest objęty zakresem prawa Unii Europejskiej.
Data dodania: 2006-04-24
Kuchciński: finał rozmów koalicyjnych w tym tygodniu
Według wiceszefa PiS Marka Kuchcińskiego, w tym tygodniu zakończą się rozmowy koalicyjne. W poniedziałek PiS będzie rozmawiał ze wszystkimi potencjalnymi koalicjantami - Samoobroną, LPR-em i PSL.
„Planujemy w tym tygodniu sfinalizować rozmowy” - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej Kuchciński, który ze strony PiS bierze udział w rozmowach koalicyjnych. „Jestem przekonany, że dziś, najpóźniej w jutrzejszych godzinach przedpołudniowych, dokumenty programowe będą ustalone” - powiedział. Jak dodał, „to podstawa do rozmów technicznych, czyli rozmów o kształcie rządu”.

Kuchciński był po konferencji pytany przez dziennikarzy o nowe resorty, które, według doniesień mediów, powstaną po rekonstrukcji rządu.

W poniedziałek Radio Zet poinformowało o planach utworzenia ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Resort - powstały w wyniku wydzielenia z ministerstwa transportu i budownictwa oraz rolnictwa spraw związanych z gospodarką morską - przypadłby Samoobronie jako trzecie ministerstwo.

Według Kuchcińskiego, ministerstw po rekonstrukcji rządu, pozostanie 16. Poseł zastrzegł jednak, że nie może mówić „na temat części prowadzonych negocjacji”, ponieważ ich szczegóły „zmieniają się”.
„Gdy będzie finał negocjacji, będziemy mogli poinformować, także co do liczby ministerstw” - powiedział Kuchciński.

Źródło: PAP
Data dodania: 2006-04-21
Radio RMF FM - wywiad z Markiem Kuchcińskim (19 kwietnia 2006 r.)
Kamil Durczok: Panie pośle, czy państwo nie mają już dosyć problemów z Samoobroną?

Marek Kuchciński: Mamy problemy z tworzeniem koalicji większościowej dla rządu. Odpowiem panu inaczej. W porównaniu z innymi ugrupowaniami, i to biorąc pod uwagę ostatnie pół roku doświadczeń, czyli od wyborów - to muszę powiedzieć, że z Samoobroną, jeżeli mówić w takich kategoriach, że są kłopoty, to mamy najmniejszy kłopot.

Kamil Durczok: Panie pośle, to ja panu podpowiem też inaczej. Najpierw trzeba wytłumaczyć ludziom, dlaczego „wchodzicie w koalicję z ugrupowaniem założonym przez byłych esbeków” to cytat z prezesa Kaczyńskiego. Potem trzeba uchylić własną uchwałę, potem się dogadać z kapryśną drużyną Leppera, może najmniej kapryśną. Teraz się okazuje, że Andrzej Lepper nie powinien mieć dostępu do informacji niejawnych. Dużo tego.

Marek Kuchciński: Oczywiście, z tym że tutaj mówimy o niektórych sprawach sprzed wielu lat. Ja mówię o doświadczeniach z ostatniego półrocza, w kontekście tego, że musimy mieć większość w Sejmie, większość rządową. Z tego wynosimy pewne przesłanki.

Kamil Durczok: Jest jednak istotne co ktoś mówił w polityce trochę dawniej niż 6 miesięcy temu, jak trzeba uchylać własną uchwałę o niewchodzeniu w koalicję i w jakiekolwiek sojusze z Samoobroną. To jest problem dla partii.

Marek Kuchciński: To był problem. Rzeczywiście, przed pięcioma laty takie decyzje nastąpiły. Ale powtarzam, ostatnie pół roku spowodowało, że Samoobrona, mam tu na myśli Klub Parlamentarny Samoobrony, popiera w gruncie rzeczy prawie w cało�ci nasz program Solidarne Państwo. My musimy mieć tę arytmetyczną większość, żeby realizować program.

Kamil Durczok: To może warto przyznać, że Samoobrona i Andrzej Lepper postawili was pod ścianą. Bez nich nie ma koalicji.

Marek Kuchciński: Można inaczej powiedzieć, że pewna niechęć czy decyzja na nietworzenie koalicji ze strony Platformy Obywatelskiej oczekiwanej powszechnie w Polsce spowodowała, że mamy właściwie dwie decyzje. Albo szybsze wybory, albo koalicja większościowa z tymi, którzy chcą z nami współpracować. Nie ma większości na szybsze wybory. Platforma i wielu innych głosowała przeciwko, w związku z tym uznaliśmy, że trzeba po prostu sklecić większość rządową. W innym przypadku pewnie konstytucyjne rozwiązania nastąpią.

Kamil Durczok: Jak pan powiedział klecić, to powiedział pan to z mocnym przekonaniem? To faktycznie jest klecenie, a nie budowa stabilnej większości w Sejmie.

Marek Kuchciński: Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że najlepiej byłoby utworzyć koalicję taką, jak np. jest teraz w Niemczech, chociaż też mają kłopoty, ale dwa duże, zwycięskie ugrupowania stworzyły ogromną, większościową koalicję i w gruncie rzeczy można teraz mówić nie o tym, czy jest większość w Bundestagu, czy w ciałach ustawodawczych Niemiec, ale o realizacji programu służącego narodowi i gospodarce niemieckiej. W naszym przypadku jest troszeczkę inaczej. Program jest niezły, program jest ogólnonarodowy, na to zgadzają się właściwie wszyscy, których zaprosiliśmy do rozmów. Kwestia jest tylko taka, że…

Kamil Durczok: Że trzeba nagiąć prawo, żeby Andrzej Lepper mógł uczestniczyć w posiedzeniach rządu, co ugrupowaniu, które ma prawo w nazwie, może przynieść więcej strat niż korzyści, z pewnością.

Marek Kuchciński: Nie, inaczej odpowiem. Kwestią jest tylko to, że rzeczywiście rozmowy prowadzone są dość żmudnie, chociaż wyznaczyliśmy sobie krótki okres czasu z tego względu, że mamy trzy partie polityczne jako rozmówców. Szef LPR jak najbardziej niechętnie ustosunkowuje się do naszej propozycji i to jest ta istotna sprawa.

Kamil Durczok: Panie pośle, ale tak normalnie, po ludzku, pan nie ma problemu z tym, że trzeba teraz interpretować i szukać jakiś furtek w prawie po to, żeby Andrzej Lepper, który ma trzy prawomocne wyroki na koncie, wszedł do rządu i miał dostęp do informacji niejawnych? Pan nie ma z tym problemu? Już pomijam strategię, rozmowy, negocjację i całą otoczkę polityki.

Marek Kuchciński: W przypadku każdych niejednoznacznych decyzji to są także i koszty moralne, mentalne, odnoszące się do naszego środowiska, mając na uwadze, że większa część Polaków raczej z nieufnością patrzy na te rozwiązania. Ale my przyszliśmy do polityki nie po to, żeby żyć w świadomości luksusu estetycznego i moralnego. My musimy być również skuteczni, natomiast nie łamiemy prawa. Jeżeli miałoby być złamane prawo, to do takiej koalicji nie dojdzie.

Kamil Durczok: Nie mówiłem o łamaniu, tylko o naginaniu prawa, ale to już inna sprawa. Nie żal panu, że minister Meller odejdzie z rządu, jeśli wejdzie do niego Andrzej Lepper?

Marek Kuchciński: Trudne pytanie pan zadaje.

Kamil Durczok: To od razu następne, czy spróbuje się pan jakoś do niego odnieść?

Marek Kuchciński: Nie chciałbym komentować prac żadnego z obecnie funkcjonujących ministrów.

Kamil Durczok: To proszę jeszcze powiedzieć o tym, o czym pisze dziś Super Ekspress, czyli o znikającej ze stron internetowych Prawa i Sprawiedliwości uchwale. Trzeba ją było wykasować, żeby nie było powodu do wstydu - tej uchwale, żeby nie wchodzić w sojusze i koalicję z Samoobroną?

Marek Kuchciński: Uchwała przestała funkcjonować.

Kamil Durczok: I zniknęła ze strony internetowej. A po co mają patrzeć!

Marek Kuchciński: Uchwała przestała funkcjonować w ostatnią sobotę. Rzeczywiście to są sytuacje, nazwijmy je, należące do trudnych, bo trzeba z biegiem czasu weryfikować swoje stanowiska. Odpowiem tak: ona była podejmowana w sytuacji, gdy w Sejmie i w Polsce niektórzy działacze Samoobrony funkcjonowali w sposób dla nas najbardziej nie do przyjęcia. Dziś przynajmniej w parlamencie jest inaczej.

Kamil Durczok: Marek Kuchciński, wiceszef klubu Prawa i Sprawiedliwości był gościem Kontrwywiadu. Dziękuję bardzo panie pośle.

Marek Kuchciński: Dziękuję.
Data dodania: 2006-04-19
W sprawozdaniach z działalności (po lewej stronie ekranu) mogą Państwo przeczytać szczegółowy zapis przebiegu wyjazdowego posiedzenia Sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, które odbyło się 31 marca tego roku na Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu, dotyczyło polsko-ukraińskich przejść granicznych.
Data dodania: 2006-04-15
Szanowni Państwo,
Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego proszę przyjąć życzenia wielu radosnych chwil, dużo zdrowia, pomyślnego rozwiązania problemów, osiągnięcia wielu trwałych sukcesów w każdej dziedzinie życia oraz wiary w to, że nadzieja pokonuje wszelkie przeciwności losu.

Marek Kuchciński
Data dodania: 2006-04-14
Uprzejmie przedstawiamy Państwu sprawozdanie z pracy dwóch wolontariuszy Biura Interwencji i Porad działającego przy Biurze Poselskim Marka Kuchcińskiego. Jest to sprawozdanie częściowe, kolejne przedstawimy Państwu w najbliższym czasie
W okresie sprawozdawczym (wrzesień 2005-luty 2006) udzielono około 200 porad (126 imiennie zarejestrowanych osób).
Wszyscy zgłaszający się Obywatele zostali wysłuchani i każdemu z nich udzielono porady prawnej lub podjęto interwencję.

Porady dotyczyły spraw z zakresu prawa rodzinnego, prawa pracy, prawa cywilnego, prawa administracyjnego, prawa karnego, spraw związanych z egzekucją komorniczą i innych.

Porad udzielano w formie pisemnej (wnioski, pozwy, pisma różne, pisma procesowe) oraz ustnej.

1. Z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego porady dotyczyły spraw:
- rozwodowych – 20,
- alimentacyjnych – 20,
- o ustalenie ojcostwa – 2,
- zasiłków rodzinnych – 2,
- o pozbawienie praw rodzicielskich – 2,
- zasiłków porodowych – 2,
- znęcania się nad członkami rodziny – 2,
- łamania praw dziecka – 1,
- separacja małżeństwa – 3
i innych.

W sprawach o znęcanie się nad członkami rodziny patologią jest to, że wyroki te pozostają jedynie w wykazach pozytywnie załatwionych spraw w sądzie. W rzeczywistości los poszkodowanych nie poprawia się.

2. Z zakresu prawa cywilnego dotyczyły spraw:
- podziału majątku dorobkowego – 3,
- zniesienia współwłasności – 2,
- eksmisji – 2,
- kompensaty (odszkodowanie zasądzone skutkiem przestępstwa) – 2,
- zasiedzenia nieruchomości – 2,
- dziedziczenia majątku – 2
i innych.

W sprawach z zakresu geodezyjno-własnościowego ogromną pomocą służy biegła w tych zagadnieniach pani ekspert inżynier geodeta.

3. Z zakresu prawa pracy:
- umów o pracę,
- zmiany warunków pracy,
- przywrócenia do pracy,
- wyjaśnień i interpretacji przepisów kodeksu pracy.

Znaczna część spraw dotyczy skarg na przewlekłość postępowań sądów pracy i ubezpieczeń społecznych

Przykład: sędzia jednego z podkarpackich sądów prowadzący sprawę przeciwko pracodawcy o przywrócenie do pracy, który to pracodawca nie był już pracodawcą dla skarżących, ponieważ wygasła umowa, nie wezwał na rozprawę nowego pracodawcy, przeciwko któremu skarżący skierowali oddzielny pozew. Sprawa toczy się od dnia wniesienia pierwszego pozwu tj. 5 kwietnia 2005. Nie została zakończona prawomocnym wyrokiem, ponieważ została zaskarżona przez jedną ze stron i do czasu uprawomocnienia się wyroku II instancji, sąd I instancji nie może wyznaczyć rozprawy z kolejnego pozwu skarżących, a „po drodze’’ są jeszcze pisma procesowe, usuwanie braków formalnych itp.

4. Z zakresu prawa karnego:
- o wykroczenia – 12,
- o pobicia – 2,
- o groźby karalne – 2,
- o umorzenia grzywny – 3,
- odwołań od wyroków nakazowych – 5
i innych.

5. Z zakresu prawa administracyjnego:
- nasilających się spraw mieszkaniowych, które wynikają z niemożności wyegzekwowania wyroków o eksmisje, z braku zasobów mieszkaniowych dla rodzin maltretowanych fizycznie przez jednego z członków rodziny,
- skarg na inspektorów nadzoru budowlanego zatrudnianych w spółdzielniach mieszkaniowych (np. SM Energetyk, SM Metalowiec),
- skarg na przewlekłość postępowań administracyjnych w urzędach administracji samorządowej.

W tym pakiecie spraw porady wiązały się z pomocą w formułowaniu pism do prezydenta miasta właściwego do spraw lokalowych lub do naczelnika wydziału ds. lokalowych.

6. Z zakresu spraw ubezpieczeń społecznych (ZUS) porady udzielane były w najróżniejszych kwestiach. Jest to szczególny pakiet zagadnień o skomplikowanej problematyce formalno-prawnej.

Sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych znajdują się na trzecim miejscu pod względem ilości, po sprawach rodzinnych i karnych.
Data dodania: 2006-04-11
Konferencja prasowa Marka Kuchcińskiego i Tadeusza Cymańskiego
dzisiaj, o godzinie 12:00, w Sejmie odbyła się konferencja prasowa wiceprzewodniczącego KP PiS Marka Kuchcińskiego i posła PiS Tadeusza Cymańskiego pod hasłem „PiS przeciwko przemocy w mediach. PiS składa projekt ustawy o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami prezentowanymi w środkach masowego komunikowania”.

Projekt jest kontynuacją inicjatywy obywatelskiej - w 2001 r. w Przemyślu grupa rodziców i wychowawców założyła komitet inicjatywy ustawodawczej, który wniósł do Marszałka Sejmu projekt ustawy o ochronie dzieci przed przemocą w mediach. Pod projektem podpisało się 200 tysięcy osób.

Sejm IV kadencji nie zdążył go uchwalić. Dlatego przedstawiciele komitetu zwrócili się do Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość o ponowne jego wniesienie jako inicjatywy poselskiej.

Projekt zakłada:

1. Uznanie przestrzeni medialnej za przestrzeń publiczną:

Pojęcie publicznej przestrzeni medialnej po raz pierwszy pozwala objąć wspólnymi przepisami wszystkie formy przekazu, jakie docierają do najmłodszych.

2. Wprowadzenie obowiązku ochrony najmłodszych przed szkodliwymi treściami dla wszystkich rodzajów mediów:

Projekt odnosi się do wszystkich środków społecznego komunikowania (a nie tylko telewizji), które kierują swoje przekazy do najmłodszych. Wypełnia w sposób nowoczesny dotychczasową ogromną lukę w tym względzie.

3. Przyjęcie dla wszystkich rodzajach mediów jednolitego systemu informowania o szkodliwych treściach:

Obecnie te same filmy czy programy prezentowane przez różne stacje telewizyjne mają często odmienne klasyfikacje. Dlatego odbiorcy nie mają zaufania do takiego systemu.

Według nowego projektu te same treści, niezależnie od ich nośnika, będą tak samo klasyfikowane. Ten sam film na DVD, w kinie lub w telewizji będzie miał tę samą kategorię –czyli oznaczenie wieku odbiorcy oraz oznaczenie wskazujące na rodzaj szkodliwych treści.

Tym samym przekazy medialne przestaną być anonimowe i każdy będzie w czytelny sposób poinformowany (i ewentualnie ostrzeżony) o ich zawartości oraz o tym, dla dziecka w jakim wieku dany przekaz jest adresowany. Stworzy to warunki do świadomego korzystania z przestrzeni medialnej.

Klasyfikacji nie będą poddawane wszystkie rodzaje mediów. Projekt nie nakłada obowiązku klasyfikacji na przekazy medialne o charakterze stricte informacyjnym.

UE zaleca wprowadzenie systemów klasyfikacyjnych we wszystkich krajach Wspólnoty. Dlatego na tych systemach wzorują się propozycje klasyfikacji zawarte w projekcie ustawy. Ponadto – co bardzo istotne – jest to system jednolity, czyli gra komputerowa kupiona np. w Anglii, będzie miała te same piktogramy, co ta sama gra nabyta na polskim rynku.

4. Usunięcie z publicznej przestrzeni medialnej przekazów o zbyt dużym natężeniu szkodliwych treści:

Przekazy, które w drodze klasyfikacji otrzymają ze względu na natężenie treści szkodliwych kategorię „najwyższego ryzyka”, zostaną usunięte z przestrzeni publicznej.

Dotyczy to wyjątkowo drastycznych przypadków, które w praktyce – jak pokazują choćby doświadczenia holenderskie – stanowią minimalny margines wszystkich przekazów. Jedynymi czasopismami, które nie będą mogły być sprzedawane w systemie samoobsługi, będą magazyny o treściach obscenicznych lub wyjątkowo drastycznych.

Nie będą one mogły być także eksponowane w powszechnie dostępnych miejscach. Można je będzie nabyć na życzenie, za ewentualnym okazaniem dokumentu tożsamości.

5. Ustanowienie Centrum Dobrych Mediów mającego czuwać nad przestrzeganiem przepisów ustawy:

Instytucja wzorowana na Holenderskim Instytucie Klasyfikacji Mediów Audiowizualnych NICAM, gdzie pracują dwie osoby na pełny etat i trzy osoby na pół etatu.

Ta tania i nieduża instytucja, pełniąca rolę koordynatora klasyfikacji, będzie miała uprawnienia wycofania z rynku źle oznaczonych przekazów medialnych bądź zmiany nieprawidłowego oznaczenia.

Klasyfikacji dokonywać będą przedsiębiorcy zajmujący się rozpowszechnianiem przekazów medialnych. Dokonywać jej będą na podstawie specjalnego formularza (programu komputerowego) otrzymywanego drogą elektroniczną z CDM.

CDM ma przede wszystkim pełnić funkcje doradcze, będzie udzielało przedsiębiorcom informacji i wyjaśnień w zakresie nadawania kategorii oraz będzie rozpatrywać skargi i wnioski związane z ochroną małoletnich.

Przeprowadzanie przez niego kontroli ma, co do zasady, charakter następczy, a zainteresowane podmioty mogą zawsze wystąpić o opinię do Centrum w sprawie oceny przekazu w świetle przepisów ustawy.

6. Ustanowienia dotkliwych kar za epatowanie przemocą w mediach:

Dla podmiotów prawnych nie przestrzegających zasad ochrony dzieci przed szkodliwymi treściami w mediach proponuje się dotkliwe kary pieniężne.
Data dodania: 2006-04-11
Już dziś po południu ma być gotowy projekt deklaracji programowej koalicji PiS i Samoobrony
Poinformowali o tym po wczorajszym spotkaniu przedstawiciele obu partii. Ze strony PiS Przemysław Gosiewski i Marek Kuchciński, z Samoobrony Janusz Maksymiuk i Krzysztof Filipek Przez dwie godziny ustalali, jak połączyć pomysły PiS i Samoobrony. Uzgodnili, że podstawą deklaracji mają być zapisy paktu stabilizacyjnego.

(Fragment informacji z dzisiejszego portalu gazeta.pl.)
Data dodania: 2006-04-05
Z inicjatywy posła Marka Kuchcińskiego Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości wystąpił do pana Janusza Kurtyki, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej o nadanie Państwu Czesławie i Eugeniuszowi Cydzikom honorowego tytułu KUSTOSZ PAMIĘCI NARODOWEJ
Państwo Cydzikowie mieszkają we Lwowie. Od wielu lat podejmują skuteczne działania na rzecz budowy i restauracji polskich historycznych miejsc we Lwowie i Ziemi Lwowskiej. Swoją pracę wykonują z patriotycznych pobudek, bezinteresownie.

Czesława Cydzik, córka Michała Hnatów i Rozalii z Dąbrowskich, urodziła się 29 grudnia 1921 roku we Lwowie. Po maturze uczęszczała w latach 1937-1943 do Instytutu Sztuk Plastycznych. 6 marca 1945 roku została aresztowana przez kontrwywiad sowiecki za działalność w AK (Oddziały Leśne 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich i Narodowa Organizacja Wojskowa). Skazana w Moskwie przez Trybunał Wojenny na 20 lat katorgi. Wyrok odbyła w Workucie, gdzie w 1956 roku wyszła za mąż za Eugeniusza Cydzika. Po zwolnieniu w 1957 roku razem z mężem wróciła do Lwowa.

Eugeniusz Cydzik, syn Bronisława i Stefanii z Kraśnickich, urodził się 26 grudnia 1921 roku w Misiewiczach, powiat Grodno. Został wychowany w duchu patriotycznym. W harcerstwie przeszedł pełny kurs przysposobienia wojskowego. 1 września 1939 roku zgłosił się do wojska i został przyjęty do służby pomocniczej w Grodnie. Po 17 września brał czynny udział w obronie tego miasta. Po wkroczeniu wojsk sowieckich ukrywał się na wsi. Wrócił do Grodna w 1941 roku. 2 lutego 1942 złożył przysięgę Związkowi Walki Zbrojnej AK. Zajmował się zwiadem.

Walczył w oddziałach partyzanckich w Zgrupowaniu Nadniemeńskim. 3 sierpnia 1945 roku został aresztowany i skazany przez Trybunał Wojenny na 15 lat katorgi i 5 lat pozbawienia praw obywatelskich. Wyrok odbył w Workucie, gdzie poślubia Czesławę Hnatów. Zwolniony w 1957 roku, wraca z żoną do Lwowa.

Państwo Cydzikowie cieszą się wśród lwowskich Polaków wielkim szacunkiem i uznaniem jako gorący i ofiarni patrioci. Ich największą zasługą jest zainicjowanie odbudowy Cmentarza Obrońców Lwowa. Prace porządkowe na tym cmentarzu rozpoczęli już na początku lat 80.

W lutym 1984 roku Pan Eugeniusz Cydzik powołał do życia Polskie Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi. Przez trzy kadencje był wybierany Prezesem tego Towarzystwa, a od 1991 roku jest jego Honorowym Prezesem.

Z inicjatywy Państwa Cydzików wykonano wiele prac na Cmentarzu Janowskim. Postawiono krzyż na Wzgórzach Wuleckich, gdzie rozstrzelano profesorów Uniwersytetu Jana Kazimierza. Odnowiono pomnik w Zadwórzu (mogiły wojskowe z 1920 roku) oraz pomnik generała Dwernickiego w Łopatynie. Odnowiono groby polskich żołnierzy z 1939 roku w Jaśniskach, Lelechowie Wielkich Mostach, Trzech Kopcach, Malechowie i na lwowskim Zniesieniu i Zamarstynowie. Dzięki ich działaniom i pracy postał pomnik na grobach polskich policjantów w Kurowicach oraz pomnik na grobie żołnierskim w Winnikach.

Pan Cydzik jako pierwszy zaczął czynić starania o upamiętnienie pomordowanych w Hucie Pieniackiej oraz Komarnie. Interweniował też w sprawie pomnika na cmentarzu w Czortkowie.

Aktualnie Państwo Cydzikowie zajmują się odbudową cmentarza w Horpinie, ciągle jednak nie mogą doprowadzić do ekshumacji i upamiętnienia żołnierzy września 1939, którzy zginęli w czasie wejścia do Lwowa Armii Czerwonej i dotąd spoczywają na terenie kompleksu sportowego przy ulicy Zielonej.

Przed każdą rocznicą walk i każdym świętem narodowym Państwo Cydzikowie nakładem swojej pracy i własnych środków materialnych dbają o przybranie w narodowe szarfy (wykonywane przez Panią Czesławę) polskich mogił wojskowych.

Honorowy tytuł KUSTOSZA PAMIĘCI NARODOWEJ będzie dla Państwa Cydzików
symbolicznym uznaniem i podziękowaniem za ich wielką i bezinteresowną pracę na rzecz zachowania śladów narodowej przeszłości.
Data dodania: 2006-04-04
W Bieszczadach i Przemyślu odbyło się wyjazdowe posiedzenie Sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Gościem był m.in. wicepremier Ludwik Dorn
Z inicjatywy posła Marka Kuchcińskiego, przewodniczącego Komisji, 30 i 31 marca w kilku podkarpackich powiatach odbyło się wyjazdowe posiedzenie, podczas którego wizytowano polsko – ukraińskie przejścia graniczne na Podkarpaciu: w pierwszym dniu placówki Straży Granicznej w Ustrzykach Górnych, Stuposianach, Czarnej Górze oraz Krościenku. Komisja zapoznała się z warunkami pracy tych placówek oraz przejść granicznych. Zastanawiano się również nad utworzeniem przejścia w Wołosatem i Malhowicach - Niżankowicach, usprawnieniem już funkcjonujących m.in. w Korczowej, Krościenku i Medyce (powrót do odpraw fitosanitarnych).

Obecnie ze względu na to, że nasza wschodnia granica stała się granicą Unii Europejskiej problem przejść stał się jednym z najważniejszych zadań związanych z usprawnieniem wymiany handlowej z Ukrainą. Ich usprawnienie niewątpliwie będzie nadawać kierunek i kształt rozwojowi Polski Wschodniej, a także stanie się ważną „kartą przetargową” w kontaktach z Unią Europejską.

Niezwykle ważnym elementem jest także koordynacja budowy ze stroną ukraińską nowych drogowych przejść granicznych i poszerzania infrastruktury już istniejących.

Brak równoczesnej rozbudowy przejść będzie nadal powodować długotrwałe oczekiwanie na odprawy i utrudniać kontakty handlowe Polski i Ukrainy. Na takie działanie niezbędne jest zwiększenie środków finansowych.

Natomiast 31 marca dwudniowy rekonesans posłów i przedstawicieli rządu na Podkarpaciu zakończył się posiedzeniem Komisji w sali widowiskowej Zamku Kazimierzowskiego w Przemyślu, gdzie zebrało się ponad 200 osób.

Uczestniczący w podsumowującym posiedzeniu wicepremier i minister spraw wewnętrznych i administracji Ludwik Dorn poinformował, że kończy się już wymiana not dyplomatycznych w sprawie budowy dwóch przejść: Budomierz-Hruszew (w woj. podkarpackim) oraz Dołhobyczów - Uhrynow (w woj. lubelskim). Podkreślał, że strona polska będzie także podejmować z Ukrainą intensywny dialog, by przyspieszyć również budowę przejścia Malhowice – Niżankowice.

Podczas posiedzenia mocno akcentowano potrzebę szybkiego rozbudowywania już funkcjonujących przejść polsko - ukraińskich, leżących na wschodniej granicy UE, usprawniając stale zwiększający się tam ruch, wynikający m.in. z poprawiającej się współpracy transgranicznej między Polską i Ukrainą. Jednym z najważniejszych zadań jest m.in. modernizacja przez lata niedoinwestowanego przejścia drogowego w Medyce.

Jednym z podstawowych warunków, które w znacznym stopniu mają przyczynić się do poprawy funkcjonowania przejść, jest wprowadzanie wspólnych polsko-ukraińskich odpraw granicznych. Zwracano też uwagę na konieczność uruchamiania na przejściach punktów fitosanitarnych.

Z postulatami i wnioskami strony polskiej, przedstawionymi podczas posiedzenia, w pełni zgodził się i poparł je ambasador Ukrainy w RP Olexander Motsyk, wyrażając wolę ścisłej współpracy w realizacji tych zadań.

„Posłowie w istotny sposób wzbogacili starania rządu i wojewody o swoje przemyślenia” - podkreślał wicepremier Dorn. "Budowa nowych przejść między Polską i Ukrainą to efekt nie tyle posiedzenia komisji, ale generalnej zmiany w stosunkach polsko - ukraińskich, jaka nastąpiła po „pomarańczowej rewolucji” – mówił wicepremier.

Poseł Marek Kuchciński, podkreślił, że po powrocie do Warszawy Komisja opracuje wnioski, które trafią do rządu. Rząd na ich podstawie będzie mógł przygotować kolejne działania mieszczące się w strategii rozwoju terenów przygranicznych.

W posiedzeniu Komisji oprócz przedstawicieli Sejmu RP, brali udział: ambasador Ukrainy w RP, Olexander Motsyk; konsul generalny Ukrainy w Lublinie, Ivan Grytsak; zastępca dyrektora Departamentu Konsularnego i Polonii, Bogusław Dubiński; konsul RP na Ukrainie, Ryszard Klemm; wicekonsul RP w Łucku, Andrzej Drozd; podsekretarz stanu w MSWiA, Wiesław Tarka; zastępca komendanta głównego Straży Granicznej, Jacek Bajger; komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, generał brygady Marek Dominiak; komendant Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, pułkownik Józef Ostapowicz; zastępca Szefa Służby Celnej, Agnieszka Szymankiewicz; dyrektor Izby Celnej w Warszawie, Sławomir Pichor; dyrektor Izby Celnej w Przemyślu, Andrzej Nowak; dyrektor generalny dróg i autostrad, Zbigniew Jaworski; wiceminister polityki regionalnej, Władysław Ortyl; dowódca wojsk lądowych, generał broni Edward Pietrzyk; radca ministra obrony narodowej, generał dywizji Józef Buczyński; dowódca 14 Brygady Obrony Terytorialnej, podpułkownik Stanisław Makówka; dowódca 21 Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie, generał brygady Janusz Bronowicz; dowódca batalionu polsko-ukraińskiego, major Bogdan Wójcik; wojewoda podkarpacki, Ewa Draus; prezydent Przemyśla, Robert Choma i wielu innych znamienitych gości.

Izabela Fac
Rzecznik Prasowy
ZR PiS
Data dodania: 2006-04-04
Rocznica Ślubów króla Jana Kazimierza we Lwowie
Sejm Rzeczpospolitej Polskiej w uchwale w sprawie uczczenia 350. rocznicy Ślubów Lwowskich króla Jana Kazimierza napisał m.in.: W dniu 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz jako votum za odwrócenie losów Potopu Szwedzkiego w katedrze we Lwowie złożył uroczyste śluby dziękczynne Bogurodzicy i ogłosił Matkę Boską Królową Korony Polskiej, zobowiązując się szerzyć kult maryjny w Rzeczpospolitej oraz poprawić sytuację chłopów i mieszczan (...). W przekonaniu, że te wielkie wydarzenia sprzed 350 laty są istotne także dla tych, którzy współcześnie mieszkają we Lwowie, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej łączy się w rocznicę Ślubów Lwowskich z narodem ukraińskim, który w tym roku obchodzić będzie 750. rocznicę powstania miasta.

Z tej okazji 1 kwietnia 2006 roku w Katedrze Lwowskiej odbyły się uroczystości uświetniające 350 rocznicę Ślubów króla Jana Kazimierza złożonych przed wizerunkiem Matki Boskiej Łaskawej.

Przewodniczył im Ks. Kardynał Marian Jaworski, który w progach Katedry powitał, przybyłego specjalnie na tą okazję Prezydenta RP Pana Lecha Kaczyńskiego z Małżonką.

W oficjalnej delegacji polskiej byli przedstawiciele Sejmu, Senatu, Rządu oraz samorządów. Wśród parlamentarzystów przybyli m.in. poseł Marek Kuchciński, przewodniczący Sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych i zastępca Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość; poseł Paweł Kowal, przewodniczący Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu; poseł Maria Nowak, zastępca przewodniczącego Sejmowej Kultury Edukacji, Nauki i Młodzieży. Przemyśl reprezentował Prezydent Miasta, Pan Robert Choma oraz Zastępca Prezydenta, Pan Ryszard Lewandowski.

W szczelnie wypełnionej świątyni obecni byli przedstawiciele Episkopatów Ukrainy i Polski,
a także hierarchowie Kościoła prawosławnego. Ukraińskiej delegacji przewodniczył Wicepremier Rządu Pan Wiaczesław Kirylenko. Obecni byli też Gubernator Lwowski Pan Petro Olijnik oraz nowo wybrany Mer Lwowa Pan Andrzej Sadowy.

Uroczystości rozpoczęła Msza Święta celebrowana z grupą biskupów przez Ks. Kardynała Mariana Jaworskiego. W darach ołtarza przedstawiciele Polaków we Lwowie przekazali srebrną różę. Prezydent Przemyśla złożył, ufundowaną przez siebie, pamiątkową marmurową tablicę, która będzie później umocowana w ścianie katedralnej kaplicy. W dwujęzycznej homilii Ks. Kardynał wskazał wspólne dla Polski i Ukrainy dziedzictwo królewskich ślubów.

Specjalny na tą okazję list Ojca Świętego Benedykta XVI odczytał Nuncjusz Papieski na Ukrainie Ks. Biskup Iwan Jurkowicz.

Po Mszy Św. rozpoczął się specjalny koncert. Wykonawcami byli Capella Cracoviensis, kameralna orkiestra Wirtuozi Lwowa, Kapela Trembita oraz Wojskowa Orkiestra Dęta Zachodniego Sztabu Dowództwa Operacyjnego. Polscy i ukraińscy muzycy wykonali oratorium Śluby Jana Kazimierza, lwowskiego kompozytora Mieczysława Sołtysa napisane w 1895 roku. Oryginalny tekst królewskich ślubów recytował wspaniale Zbigniew Chrzanowski. Owacyjnie przyjęty koncert zakończył oficjalną część lwowskich uroczystości.

Wizyta we Lwowie była także okazją do kilku ważnych spotkań i rozmów. Poseł Marek Kuchciński z grupą polskich parlamentarzystów odwiedził Cmentarz Łyczakowski i Cmentarz Obrońców Lwowa, gdzie złożono wieniec i zapalono znicze.

Tego dnia wieczorem po uroczystościach w katedrze poseł Kuchciński wraz z innymi gośćmi z Polski spotkał się z Polakami w Domu Uczonych. Wygłosił tam krótkie okolicznościowe przemówienie, rozmawiał o problemach i bolączkach Rodaków na Wschodzie.
Data dodania: 2006-03-29
Posłowie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz przedstawiciele Rządu RP będą jutro (czwartek) i w piątek wizytować polsko-ukraińskie przejścia graniczne na Podkarpaciu.
Uczestnikami będą między innymi: Marek Kuchciński, przewodniczący Komisji; Ludwik Dorn, minister administracji i spraw wewnętrznych; Władysław Ortyl, wiceminister rozwoju regionalnego; Adam Lipiński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, odpowiedzialny za politykę wizową i przygotowanie projektu ustawy o Karcie Polaka; generał Edward Pietrzyk, dowódca Wojsk Lądowych; Agnieszka Szymankiewicz, zastępca Szefa Służby Celnej; Jacek Bajger, zastępca Komendanta Głównego Straży Granicznej; Zbigniew Jaworski, dyrektor generalny Dróg i Autostrad; eurodeputowani; posłowie i senatorowie z Podkarpacia; przedstawiciele wojewódzkich władz rządowych i samorządowych.

Wnioski z wizytacji przedstawią już w piątek 31 marca o godz. 14.00 podczas otwartego posiedzenia Sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, które odbędzie się w sali widowiskowej Zamku Kazimierzowskiego (ul. Zamkowa) w Przemyślu.

Usprawnienie już funkcjonujących przejść granicznych m.in. w Korczowej, Krościenku i Medyce (powrót do odpraw fitosanitarnych). Otwarcie nowych w Malhowicach-Niżankowicach i Bieszczadach. Przygraniczna współpraca gospodarcza oraz rządowy program rozwoju Polski Wschodniej to najważniejsze punkty powyższej wizytacji i posiedzenia.

BRIEFING PRASOWY z udziałem przedstawicieli Komisji i Rządu RP odbędzie się w przerwie posiedzenia o godz. 16. 40 obok schodów wiodących na dziedziniec Zamku Kazimierzowskiego, jeśli będzie ładna pogoda albo w foyer, jeśli będzie deszcz.
Data dodania: 2006-03-25
Polscy posłowie, senatorowie i obywatele obserwatorami jutrzejszych (26 marca) wyborów parlamentarnych na Ukrainie
Wybory te, pierwsze po „Pomarańczowej Rewolucji” w 2004 roku, są kolejnym krokiem w budowaniu demokracji na Ukrainie. Polska jako jej najbliższy sąsiad, uważnie obserwuje wydarzenia za swoją wschodnią granicą i wspiera dążenia Ukrainy do ostatecznego stworzenia państwa demokratycznego.

Poseł Marek Kuchciński (PiS), przewodniczący parlamentarnej Polsko – Ukraińskiej Grupy Bilateralnej, stanął na czele delegacji obserwatorów - polskich parlamentarzystów, pracujących w ramach Grupy.


Pojechali na Ukrainę, aby śledzić przebieg odbywających się tam wyborów parlamentarnych. Do Lwowa i na Zakarpacie udało się 10 posłów. Do Kijowa, Charkowa, Doniecka i Odessy pojechało 24 posłów i 4 senatorów.

Oprócz grupy parlamentarzystów, na Ukrainę wyjechało kilkudziesięciu obserwatorów z Podkarpacia, a całej Polski kilkaset osób. Będą przypatrywać się pracy komisji wyborczych, przebiegowi głosowania oraz zwracać uwagę na ewentualne nieprawidłowości, np. czy agitacja komitetów wyborczych na rzecz kandydatów nie odbywa się podczas ciszy wyborczej.

Sprawozdania obserwatorów pozwolą ocenić, czy wybory rzeczywiście były demokratyczne.

Więcej inf.: poseł Marek Kuchciński 605 09 22 73

Izabela Fac
Rzecznik Prasowy PiS
na Podkarpaciu
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 
 
Warto zobaczyć  
Kalendarium  
Galeria  
Kampanie wyborcze  
Polecamy  
 
 
  Hosting c-net ::: realizacja jm ::: 2005-2010