O dokończenie budowy drogi wojewódzkiej Sieniawa-Hrebenne zwrócił się do marszałka Podkarpacia poseł Marek Kuchciński
Budowa objęłaby brakujący odcinek drogi o długości 1830 metrów łączący miejscowości Prusie i Siedliska.
Główne korzyści to:
1. Skrócenie trasy przejazdu z E-4 w Jarosławiu do E-17 przejścia granicznego w Hrebennem.
2. Droga stanie się II alternatywą w razie blokady drogi nr 865: Jarosław-Bełżec-Hrebenne.
3. Zostanie zwiększone bezpieczeństwo pieszych i ruchu pojazdów.
4. Ułatwienie wykonywania zadań Pogotowia Ratunkowego, Policji, Wojska i Straży Granicznej pilnującej wschodniej granicy Unii Europejskiej.
Dokończenie budowy powyższej drogi można by wykonać w ramach „Programu Operacyjnego Rozwoju Polski Wschodniej” Priorytetu III „Drogi Wojewódzkie”.
Polepszenie stanu technicznego zwiększyłoby ponadto częstotliwość połączeń z drogami międzynarodowymi oraz z przejściem granicznym w Hrebennem.
Data dodania: 2007-07-03
Wizyta Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na Podkarpaciu
Prezes PiS Jarosław Kaczyński gościł z wizytą na Podkarpaciu. Uczestniczył w zamkniętym spotkaniu w Przemyślu z władzami tamtejszego Zarządu Okręgu Prawa i
Sprawiedliwości.
Podczas konferencji prasowej w Przemyślu Jarosław Kaczyński mówił m.in. o stojącej przed tym miastem szansie związanej z możliwością korzystania z funduszy Unii Europejskiej.
„Przemyśl jest bardzo pięknym miastem, któremu się należy sporo środków na renowacje, a wtedy będzie jeszcze piękniejsze” - powiedział Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej.
Szef rządu dodał, że bardzo by chciał, aby Przemyśl „potrafił skorzystać z tych możliwości, które w tej dziedzinie daje Unia Europejska”. „A to są naprawdę spore możliwości” - zaznaczył Jarosław Kaczyński.
Premier podkreślił, że Przemyśl, który w jego opinii jest jednym z najpiękniejszych miejsc w Polsce, powinien „tę szansę wykorzystać”.
Podczas konferencji w Przemyślu poruszona została sprawa stosunków polsko-ukraińskich.
Według premiera Jarosława Kaczyńskiego, między Polską a Ukrainą jest ogromna wola współpracy, ale jest też historia, „która dla niektórych jest przeszkodą niemożliwą do sforsowania”.
„My chcemy tę przeszkodę sforsować, choć wiemy, jak ta historia była w pewnych momentach straszna” - powiedział premier w poniedziałek podczas konferencji prasowej w Przemyślu.
Jego zdaniem, „jest w interesie obydwu narodów - także po to aby ta historia nie mogła się więcej powtórzyć - żeby te stosunki były dobre”. „Ale to nie jest droga łatwa, to jest droga bardzo, bardzo czasami trudna” - stwierdził premier.
Jarosław Kaczyński przypomniał, że w latach 90. przyjeżdżał do Przemyśla, żeby „odciąć się od pewnych polskich oświadczeń w sprawach ukraińskich". "Było to potrzebne dla polskich interesów i w istocie interesów ukraińskich. Zawsze będę tego typu postawę przyjmował i bardzo chcę, żeby te stosunki były stosunkami dobrymi, choć wiem, że to jest droga pod górę idąca” - zaznaczył premier.
Premier był pytany przez dziennikarzy o to, że przy bardzo dobrych relacjach Polski z Ukrainą znacznie gorsze są nasze kontakty ze Lwowem - czego przykładem są m.in. kłopoty z budową polskiego konsulatu w tym mieście.
„Nie ukrywam, że nie znam tego szczegółu” - mówił premier. Jednocześnie dodał, że „są pewnego rodzaju kłopoty we Lwowie”. „Wiadomo dlaczego, wiadomo jakie tam są siły przy władzy” - stwierdził Jarosław Kaczyński.
Konsul generalny we Lwowie Wiesław Osuchowski poinformował w poniedziałek PAP, że po ponad trzech latach starań polscy dyplomaci we Lwowie uzyskali od władz miasta pozwolenie na budowę nowego konsulatu.
Zarówno Ukraińcy jak i polscy dyplomaci narzekają, że pomieszczenia zajmowane obecnie przez konsulat nie są przystosowane do obsługi tak wielkiej liczby chętnych do uzyskania wizy. Ludzie ci, stojąc w ogromnych kolejkach utrudniają ponadto ruch na ulicach wokół konsulatu.
Konsul ujawnił, że ostatnią przeszkodą w uzyskaniu pozwolenia na budowę nowego konsulatu była decyzja lwowskich radnych z ubiegłego czwartku, którzy chcieli, by w zamian za to Polacy wpłacili na konto miasta datek na poprawę miejskiej infrastruktury.
Po konferencji prasowej Jarosław Kaczyński udał się do Miejskiego Domu Kultury w Jarosławiu. Odbyło się tam spotkanie z członkami i sympatykami PiS.
PAP
Data dodania: 2007-07-01
PAP: PiS ma projekt zmian w konstytucji dot. ujawnienia archiwów IPN
PiS ma już gotowy projekt zmian w konstytucji, które miałyby umożliwić ujawnienie archiwów IPN - poinformował na piątkowej konferencji prasowej szef Klubu PiS Marek Kuchciński. Jak dodał, złożenie tego projektu w Sejmie PiS uzależnia od uzyskania poparcia dla jego zapisów.
W przeciwnym wypadku - jak mówił Kuchciński - Prawo i Sprawiedliwość złoży projekt zmiany ustawy o IPN, który umożliwi Instytutowi otworzenie zasobów archiwalnych. Ten dokument - jak poinformował szef klubu PiS - także jest już gotowy.
Projekt zmian w konstytucji zawiera "ogólny zapis potwierdzający, że Polska jest państwem prawa opartym na systemie demokracji parlamentarnej". "My demokrację rozumiemy również jako państwo, w którym jawność jest przez wszystkich obywateli rozumiana dosłownie. (...) Każdy ma prawo do tego, by przeszłość jego państwa, władz, osób, które miały wpływ na decyzje, była znana" - argumentował.
Kuchciński dodał, że w przypadku koalicji "można mówić o poparciu dla zmian w konstytucji". "Liczymy na to, że różne siły ze strony opozycji przyspieszą prace nad odpowiedzią na pytanie: jawność? jeżeli tak, to w jakim zakresie?" - mówił.
Sejm przywrócił w piątek historykom i dziennikarzom dostęp do akt IPN, uchwalając tzw. małą nowelizację ustawy lustracyjnej. Nowela jest konieczna po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który w maju zakwestionował dużą część nowych przepisów lustracyjnych.
"Uzasadnienie TK zawiera wiele niejasności. To nas utwierdziło, że jeżeli nie zmienimy konstytucji, to tylko od woli politycznej zależeć będzie, jak potraktuje się ideę jawności" - ocenił Kuchciński.
Projekt zmian w konstytucji może przedłożyć co najmniej 92 posłów, Senat lub prezydent. Sejm uchwala zmiany większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów (jeśli w głosowaniu wzięliby udział wszyscy posłowie - 460 - większość wynosi 307) oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
29 czerwca 2007
Data dodania: 2007-06-27
Możliwe jest przyspieszenie modernizacji infrastruktury i mostu kolejowego w Przemyślu
Poseł Marek Kuchciński wystąpił w kwietniu i maju tego roku do ministra transportu o przeprowadzenie remontów obiektów kolejowych na stacji Przemyśl.
Z odpowiedzi skierowanej do posła w tej sprawie wynika, że całkowita przebudowa mostu przewidywana jest w ramach modernizacji linii kolejowej E-30 (Podlęże-Przemyśl-Granica Państwa). Odcinek ten jest ujęty jako rezerwowy w indykatywnym wykazie dużych projektów inwestycyjnych "Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013". Biorąc jednak pod uwagę przygotowania do EURO 2012, możliwe jest przyspieszenie modernizacji tego odcinka linii kolejowej.
W związku z tym poseł Marek Kuchciński wystąpi z dodatkowym wnioskiem o szybsze przeprowadzenie tych prac.
Data dodania: 2007-06-27
PiS przygotowuje reformę finansów publicznych
Konsolidacja finansów publicznych, gruntowna reorganizacja systemu sektora finansów publicznych i dostosowanie go do standardów ESA 95 – to główne założenia reformy popieranej przez PiS.
Projekt reformy zakłada wprowadzenie rachunku deficytu sektora i długu publicznego zgodnego z klasyfikacją ESA 95 (nowy zakres przedmiotowy obejmie między innymi wprowadzenie do sektora niektórych funduszy obsługiwanych przez BGK oraz usunięcie z sektora jednostek badawczo-rozwojowych) w celu eliminacji obecnego prowadzenia podwójnych rachunków – oddzielenie na użytek krajowy (ustawa budżetowa, strategia zarządzania długiem publicznym) i oddzielenie na potrzeby konwergencji fiskalnej w ramach UE.
Podczas reformy zlikwidujemy wszystkie zakłady budżetowe, gospodarstwa pomocnicze, samorządowe fundusze celowe, wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej oraz część funduszy celowych i funduszy motywacyjnych.
Dodatkowo chcemy przekształcenia funduszy usytuowanych w BGK w państwowe fundusze celowe. Część funduszy celowych zostanie przekształcona w jednostki budżetowe (np. ZUS lub KRUS). Planujemy wprowadzenie nowej formy organizacyjno-prawnej dla wybranych dziedzin aktywności państwa tzw. agencji wykonawczej. Wszystkie plany finansowe jednostek sektora samorządowego zostaną powiązane z ustawą budżetową.
Obecny budżet państwa będzie przekształcony w tzw. budżet zadaniowy. Umożliwi to dokładną kontrolę nad jego projektowaniem i tworzeniem załączników. Ułatwi to także kontrolę jego wykonania.
Projekt zakłada rozszerzenie procedury oszczędnościowej, w przypadku, gdy wartość relacji kwoty państwowego długu publicznego do produktu krajowego brutto jest większa od 55% a mniejsza od 60%.
Wprowadzane zmiany umożliwią ustalenie indywidualnego wskaźnika zadłużenia dla jednostek samorządu terytorialnego. Takie rozwiązanie zniesie ograniczenia wiążące dziś jednostki samorządu, dla których zaciąganie nawet dość dużych zobowiązań finansowych może być bezpiecznym elementem polityki rozwojowej, a z drugiej strony zdyscyplinuje jednostki słabsze, przed zbyt pochopnym zaciąganiem zobowiązań.
Ustawa wprowadzi zasadę zrównoważenia budżetu JST w zakresie wydatków bieżących oraz wprowadzenie nowych przepisów w zakresie programów wieloletnich, które będą obejmować zarówno wydatki bieżące, jak i inwestycyjne. Wszystkie jednostki sektora rządowego i samorządowego będą podlegać audytowi zewnętrznemu wykonywanemu przez NIK oraz regionalne izby obrachunkowe. Audyt będzie coroczny, obligatoryjny i połączony z zamknięciem rachunków bieżących. Projekt znacznie ograniczy wysokość rezerwy celowej i katalog pozycji wydatków niewygasających.
Data dodania: 2007-06-26
Program rozwoju Polski w latach 2007-2013. PiS dla Podkarpacia
- konferencja pod takim tytułem zorganizowana przez Marka Kuchcińskiego, przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PiS, odbyła się wczoraj, 25 czerwca, na Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu. W konferencji wzięło udział ponad 300 przedstawicieli samorządów terytorialnych i przedsiębiorców.
Po raz pierwszy na Podkarpaciu gościli jednocześnie: Grażyna Gęsicka – minister rozwoju regionalnego, Paweł Kowal - wiceminister spraw zagranicznych, Michał Krupiński - wiceminister skarbu państwa, Maks Kraczkowski – poseł na Sejm RP, przewodniczący Komisji Gospodarki. Gośćmi konferencji byli ponadto: Jerzy Indra dyrektor Departamentu Finansowania Regionów i Rolnictwa Ministerstwa Finansów, Dawid Lasek – dyrektor Departamentu Współpracy Terytorialnej MRR, Władysław Wiesław Łagodziński - rzecznik Głównego Urzędu Statystycznego oraz dyrektorzy oddziałów GUS w Rzeszowie, Krakowie i Lublinie oraz Roman Kluska - były prezes Optimusa.
Konferencję otworzył szef KP PiS mówiąc, że jej tematyka wynika bezpośrednio z programu Prawa i Sprawiedliwości z 2005 roku „IV Rzeczypospolita. Sprawiedliwość dla wszystkich”, który jest obecnie konsekwentnie realizowany. Program ten opiera się na założeniach budowy silnego, uczciwego i sprawnego państwa, na rozwoju przez zwiększenie zatrudnienia, na uzdrowieniu publicznych finansów, na zwalczaniu biurokracji oraz wspieraniu rozwoju polskiej przedsiębiorczości, na przywróceniu właściwej rangi staraniom o zachowanie narodowego dziedzictwa, na tworzeniu specjalnych programów dla województw Polski Wschodniej.
Gościem konferencji był ambasador Republiki Słowacji w Polsce František Ružička, który podkreślił znaczenie rozbudowy infrastruktury drogowej dla współpracy transgranicznej.
Minister Gęsicka przedstawiła natomiast najnowsze uzgodnienia z Komisją Europejską dotyczące Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia na lata 2007-2013 oraz programów operacyjnych. Jak poinformowała minister, Podkarpacie czeka okres ogromnego rozwoju, ponieważ jako jeden z najbiedniejszych regionów UE, otrzyma w najbliższej perspektywie budżetowej najwięcej wspólnotowych środków. Ze Strategii Rozwoju Kraju 2007-2015 oraz z PO Rozwój Polski Wschodniej będzie to na przykład około 2,5 miliardów euro, ze Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego – ponad miliard euro. Przy czym bardzo istotne jest, że obniżony zostanie tzw. wkład własny, jaki wnioskodawca musi wnieść do projektu. W sumie w latach 2007-2013 Polska może liczyć na prawie 85 miliardów euro.
Paweł Kowal, wiceminister spraw zagranicznych, odniósł się między innymi do współpracy UE z państwami sąsiedzkimi. Projekty w tym zakresie są od stycznia tego roku finansowane z Europejskiego Instrumentu Sąsiedztwa i Partnerstwa (ENPI) i pożyczek Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Na ENPI w nowej perspektywie finansowej przewiduje się łącznie kwotę 11,18 mld euro, z czego 95% na programy krajowe i regionalne oraz 5% na programy współpracy transgranicznej. ENPI ma dysponować większymi zasobami w porównaniu do dostępnych poprzednio, głównie w ramach programów TACIS i MDA.
Michał Krupiński, wiceminister skarbu państwa, przedstawił inicjatywy rządowe, wprowadzające ułatwienia dla przedsiębiorców, między innymi omówił założenia nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników, płatników i przedsiębiorców oraz innych ustaw – zwanych „Pakietem Kluski”. Wprowadzenie tych propozycji spowoduje:
• bezpłatną rejestrację firmy,
• możliwość rejestracji elektronicznej,
• rejestrację w „jednym okienku” w Urzędzie Skarbowym (NIP, ZUS, Urząd Statystyczny),
• skrócenie ilości dni potrzebnych na założenie firmy: 3 dni przy wysłaniu pocztą elektroniczną, 5 dni przy złożeniu dokumentów osobiście.
Ponadto zostaną wprowadzone nowe, ogólne zasady określające udzielanie zezwoleń i ujednolicone zostanie przyznawanie koncesji (tzn. podmiot, który spełnia warunki, otrzymuje koncesje automatycznie). Zostanie także ograniczony czas trwania (mikroprzedsiębiorstwa – 12 dni roboczych, małe przedsiębiorstwa – 16 dni roboczych) i cel kontroli, która nie będzie mogła naruszać normalnego funkcjonowania firmy. Zostaną wprowadzone sankcje nieważności w przypadkach naruszenia przez kontrolujących przepisów proceduralnych.
W przerwach konferencji odbywały się konsultacje z ministrami, przedstawicielami ministerstw oraz agencji zajmujących się rozwojem regionalnym, między innymi w sprawie współpracy przygranicznej Polska - Ukraina - Słowacja – program INTERREG, Zielonych Karpat i Euroregionu Karpackiego.
Data dodania: 2007-06-25
PiS dla Podkarpacia
Zakończyły się negocjacje w sprawie unijnych pieniędzy, które w latach 2007-2013 trafią na Podkarpacie. Chodzi o Regionalny Program Operacyjny.
Pieniędzy będzie 10-krotnie więcej niż w minionych latach. Poinformowała dziś o tym w Przemyślu Grażyna Gęsicka - minister rozwoju regionalnego.
O pieniądzach na rozwój Podkarpacia dyskutowali dzisiaj podczas konferencji zorganizowanej przez Marka Kuchcińskiego, szefa KP PiS, przedstawiciele rządu, parlamentarzyści i samorządowcy.
Nowe drogi, wodociągi, sieci kanalizacyjne, wysypiska śmieci. W ostatnich latach podkarpackie samorządy zrealizowały setki takich inwestycji. Niemal wszystkie z unijną pomocą. Teraz z niecierpliwością czekają na kolejne pieniądze do wzięcia.
Na razie jednak wiadomo tyle, że zakończyła się główna część negocjacji w sprawie tzw. regionalnego programu operacyjnego dla Podkarpacia. Ale na unijne pieniądze trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.
Zdaniem minister Grażyny Gęsickiej mniej więcej do połowy września. - Jesień to jest absolutnie realny termin, dlatego że praktycznie większość tych programów regionalnych jest już zaakceptowana przez komisję, mniej więcej połowa nie ma uwag do nich, poza drobnymi uwagami, wiec nie sądzę żeby tu ta cała sytuacja się przeciągała – wyjaśnia pani minister.
Tymczasem niektóre samorządy oprócz gotowych lub prawie gotowych wniosków zarezerwowały w tegorocznych budżetach pieniądze na tak zwany wkład własny.
Optymistyczne jest to, że pieniędzy ma być aż 10-krotnie więcej niż w latach 2004- 2006 i że zmniejszył się tak zwany wkład własny samorządu, czyli kwota, którą musi zainwestować gmina czy powiat, aby liczyć na unijne dofinansowanie.
W sumie w latach 2007-2013 Polska może liczyć na prawie 85 miliardów euro. Podkarpacie na prawie dwa miliardy. 1 mld 100 mln w ramach programu regionalnego. 340 milionów w ramach Programu operacyjnego Kapitał Ludzki, czyli najkrócej mówiąc na szkolenia, kursy i przekwalifikowania. 490 milionów euro w ramach programu Rozwój Polski Wschodniej - na wyrównywanie różnic w poziomie życia mieszkańców Podkarpacia i innych regionów Unii Europejskiej.
Na podstawie TVP3
Data dodania: 2007-06-21
Z inicjatywy Marka Kuchcińskiego, szefa KP PiS, do kilku gmin Ziemi Przemyskiej i Ziemi Krośnieńskiej przyjedzie jutro wiceminister edukacji Sławomir Kłosowski
Przewodniczący KP PiS wspólnie z wiceministrem wezmą udział w uroczystych zakończeniach roku szkolnego i spotkaniach z władzami miast i gmin, kadrą kierowniczą placówek oświatowych, nauczycielami, rodzicami oraz uczniami w Przeworsku, Jarosławiu, Przemyślu, Ustrzykach Dolnych i Jaśle.
Data dodania: 2007-06-19
Linia kolejowa Kraków-Przemyśl-Medyka powinna być zmodernizowana
Poseł Marek Kuchciński zwrócił się o przeprowadzenie jej remontu do ministra transportu. Jest to konieczne ze względu na organizację przez Polskę i Ukrainę Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012.
By sprawnie je przeprowadzić, niezbędne są wielkie inwestycje i nowe obiekty sportowe, hotele i infrastruktura drogowa. Zadaniem organizatorów będzie bowiem zapewnienie szybkiego i bezpiecznego przemieszczania się dziesiątkom tysięcy kibiców, od zachodniej do wschodniej granicy Polski oraz pomiędzy miastami, w których rozgrywane będą mecze.
Z powodu złego stanu technicznego trasy, czas przejazdu na odcinku Kraków Główny Osobowy do Przemyśla wynosi 220 min., po przeprowadzeniu modernizacji czas wyniósłby 141 (skrócenie o 79 min.).
Modernizacja miałoby objąć linię kolejową E-30 na odcinku Katowice-Kraków-Przemyśl i zaplanowanie jej wykonania na okres nieprzekraczający 2012 roku.
Organizacja w Polsce Euro 2012 przyśpieszy powstanie 1566 km linii kolejowych, w związku z tym poseł zwrócił się do ministra o uwzględnienie modernizacji linii kolejowej E-30 na odcinku Kraków-Przemyśl-Medyka, będącej europejskim korytarzem transportowym o priorytetowym znaczeniu.
Data dodania: 2007-06-15
„Małe” powszechne uwłaszczenie - nowelizacja ustawy o ogródkach działkowych
Likwidacja monopolu Polskiego Związku Działkowców (PZD), zwiększenie praw jego członków poprzez przekazanie im faktycznej władzy nad ogrodami, wprowadzenie prawa do wykupu ogrodów od gmin i ustanowienie wspólnoty ogrodowej posiadającej osobowość prawną jako podstawowej komórki organizacyjnej działkowców - to podstawowe założenia nowelizacji ustawy o ogródkach działkowych przygotowanej przez PiS.
Poseł Marek Kuchciński już od poprzedniej kadencji Sejmu inicjował i aktywnie wspierał prace nad tym projektem.
6 maja 1981 roku Sejm uchwalił Ustawę o pracowniczych ogrodach działkowych, w której zapewniono Polskiemu Związkowi Działkowców monopol na zarządzanie i reprezentację działkowców. Każdy użytkownik działki pracowniczej przymusowo zostawał członkiem związku i pod groźbą odebrania działki, zmuszony był płacić coroczną składkę.
Ogrody działkowe w Polsce zajmują 44 tys. hektarów. PZD ściąga od działkowców 44 mln zł rocznie, z czego ponad 15 mln trafia do wyłącznej dyspozycji związku. PZD znajduje się poza rzeczywistą kontrolą jego członków i gmin. Podłoże i zasady funkcjonowania tej organizacji stały się wysoce korupcjogenne.
W 2005 r. Sejm z inicjatywy partii lewicowych uchwalił ustawę o rodzinnych ogrodach działkowych, która jest odbiciem głównych ustaleń ustawy z 1981 roku. Autorzy ustawy zadbali wyłącznie o to, aby utrzymać monopolistyczną, uprzywilejowaną pozycję Polskiego Zawiązku Działkowców - powiedział poseł PiS Jarosław Jagiełło.
PiS uznaje za niezbędne stworzenie takiej sytuacji prawnej działkowców w Polsce, by byłaby ona zgodna z Konstytucją RP, zasadami solidarności społecznej, zasadą samorządności i praworządności. Projektem czynimy zadość orzeczeniom Trybunału Konstytucyjnego, który wielokrotnie podkreślał niezgodność dotychczasowych uregulowań z literą i duchem Konstytucji RP oraz podstawowymi zasadami demokracji - podkreślił poseł PiS.
Propozycje PiS przewidują, że zakładanie ogrodów działkowych będzie zadaniem własnym gmin. Gminy będą realizować powyższe uprawnienie w drodze uchwały rady gminy, właściwej ze względu na położenie ogrodu działkowego. Dopuszczalna jest możliwość likwidacji ogrodu działkowego, jednakże może się ona odbyć tylko w wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi potrzebami gospodarczymi lub społecznymi. W przypadku dokonania likwidacji, właściwy organ zapewnia teren zastępczy, o powierzchni nie mniejszej niż likwidowany ogród.
Osobom będącymi użytkownikami działek, przysługiwać będzie roszczenie o zbycie przez gminę na ich rzecz prawa własności działki. Koszty pomiarów i opracowań geodezyjno-kartograficznych działek przeznaczonych do wydzielenia odrębnej własności poniesie Skarb Państwa. Wnioski o nabycie prawa własności można będzie składać w terminie zawitym trzech lat od dnia podjęcia uchwały w sprawie przyjęcia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w którym obszar ogrodu działkowego został określony jako teren ogródków działkowych. Po upływie tego terminu roszczenie osoby uprawnionej wygaśnie.
Wysokość opłaty za przekształcenie prawa użytkowania działki we własność będzie stanowić ustaloną wartość działki pomniejszoną o kwotę 10 proc. za każdy rok użytkowania działki przez uprawnioną osobę, oraz wartość poczynionych nakładów zwiększających wartość działki. Łączna obniżka ceny działki nie może przekroczyć 95 proc. pierwotnie ustalonej wartości działki. W przypadku rencistów i emerytów albo wdowców po nich, opłatę za przekształcenie prawa użytkowania działki we własność ustala się w wysokości 5 proc. wartości działki, o ile wyżej wymienieni użytkowali działkę przez co najmniej 10 lat przed wejściem w życie projektu ustawy - zaznaczył poseł PiS.
Proponujemy również nadanie podmiotowości prawnej wspólnocie ogrodu, którą stanowić będą wszyscy właściciele i użytkownicy działek. Wspólnota ogrodu będzie mogła nabywać i zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana. Wspólnoty będą mogły się zrzeszać na zasadzie dobrowolności, w oparciu o przepisy ustawy Prawo o stowarzyszeniach. Tym samym chcemy zerwać z dotychczasową strukturą ogrodnictwa działkowego w Polsce, która polegała na obowiązkowej przynależności wszystkich działkowców do jednej monopolistycznej organizacji i jej jednostek - podkreślił poseł PiS.
Data dodania: 2007-06-15
15 czerwca, o godzinie 12:30, przy stolikach dziennikarskich w Sejmie, rozpocznie się konferencja prasowa KP PiS, pt. „małe” powszechne uwłaszczenie - nowelizacja ustawy o pracowniczych ogródkach działkowych
Data dodania: 2007-06-12
Marek Kuchciński gościem „Salonu politycznego Trójki”
Michał Karnowski: Marek Kuchciński, szef klubu PiS. Dzień dobry.
Marek Kuchciński: Dzień dobry.
Michał Karnowski: Z zakonu.
Marek Kuchciński: Z zakonu?
Michał Karnowski: Tak. Był pan w PC, w latach 1990–1999. A - jak mówi Kazimierz Marcinkiewicz - politycy PC zachowują się jak pewnego rodzaju zakon.
Marek Kuchciński: A znam. Tak. To był wywiad z panem Marcinkiewiczem w „Rzeczpospolitej”. Ale ja dementuję te informację. Zresztą rozmawiałem na ten temat z Kazimierzem Marcinkiewiczem.
Michał Karnowski: I co powiedział? Wycofał się?
Marek Kuchciński: Umówiliśmy się na rozmowy o różnych sprawach związanych z naszą współpracą, gdy następnym razem przyjedzie do Polski.
Michał Karnowski.: Jest tak rzeczywiście, że taka grupa, której wydaje się to, cytuję: „że wszystko wygrała i złapała Pana Boga za nogi”, ustala pewne rzeczy. Podobno np. fakt, że wicepremierem zostanie pan Przemysław Gosiewski został już dawno temu ustalony. Tam ustalono też odejście Kazimierza Marcinkiewicza.
Marek Kuchciński: Zdecydowanie dementuję tę informację. To są informacje nieprawdziwe. Nie ma takich spotkań.
Michał Karnowski: A nie spotyka pan się z tymi, którzy w PC byli od zawsze? Pan Ludwik Dorn, pewnie pan Putra, pan Lityński - jest kilka nazwisk.
Marek Kuchciński: Z braku czasu, niestety, moje życie prywatne jest ograniczone do raz w tygodniu, czasami raz na dwa tygodnie wyjazdów do domu i spotkań, najczęściej w nocy, czy wieczorem z rodziną.
Michał Karnowski: Bo to siedzicie i knujecie, jak rozumiem.
Marek Kuchciński: Tu cały czas trzeba być na użytek różnych spotkań i działań publicznych. A jeżeli chodzi o PiS, to mamy bardzo czystą, ze statutu naszej wewnętrznej konstytucji, wynikającą sytuację. Owszem, spotykamy się często - co najmniej raz w tygodniu spotyka się komitet polityczny.
Michał Karnowski: Ale skąd w takim razie pełne rozgoryczenia słowa byłego premiera?
Marek Kuchciński: I dlatego też zadzwoniłem do Kazimierza Marcinkiewicza, prosząc go, proponując spotkanie, żebyśmy omówili sprawy, bo być może z perspektywy swojej ma inne doświadczenia. A jestem przekonany, że jeżeli opierał się na jakichś informacjach, to te informacje były nieprawdziwe. I stąd, trzeba po prostu porozmawiać o tym.
Michał Karnowski: Kilkadziesiąt minut temu w „Programie I Polskiego Radia” premier Jarosław Kaczyński mówił, że to jest rozbijanie partii, że go to bardzo martwi. Pan też tak ocenia te słowa?
Marek Kuchciński: Wydaje mi się, że Kazimierz Marcinkiewicz mówił to, używając może jakichś skrótów myślowych.
Michał Karnowski: Powtórzył to dwa razy.
Marek Kuchciński: Ale mówił mi przez telefon, że tego, co zostało wydrukowane nie miał na myśli.
Michał Karnowski: Ale mówił też o tym w „TVN24”.
Marek Kuchciński: No to ja nie wiem. Jeżeli te jego słowa potwierdzą się, to rzeczywiście mogę podzielić pogląd premiera, że to nie służy umacnianiu życia publicznego i jedności PiS.
Michał Karnowski: Może jednak coś w tym jest? Może te mechanizmy demokratyczne nie działają? Sam Kazimierz Marcinkiewicz mówi, że już jest poza polityką. Straciliście popularnego polityka.
Marek Kuchciński: To jest jego osobisty wybór. A szkoda, bo miał propozycję zostania w rządzie. Natomiast to wprost przeciwnie, demokracja - moim zdaniem - umacnia się, nawet może w niektórych sytuacjach widzimy aż przesyt demokracji.
Michał Karnowski: Przesyt demokracji w PiS?
Merek Kuchciński: Gdy wielu z nas jest skazanych na ciągłe krytyki.
Michał Karnowski: A to z zewnątrz, ale nie w PiS.
Marek Kuchciński: W czasach niedemokratycznych za takie słowa, powtarzane codziennie, wielokrotnie, za jedno takie słowo to się szło do więzienia.
Michał Karnowski: Będą jakieś kary dla Kazimierza Marcinkiewicza?
Marek Kuchciński: Nie, tzn. pan mnie pyta o sytuację, która nastąpi w przyszłości. Trzeba naprzód porozmawiać i dowiedzieć się czy są prawdziwe.
Michał Karnowski: Bo to nie jest tylko sprawa wewnętrzna. Były premier, poważny polityk PiS, oto przekazuje opinii publicznej sygnał, że rządząca partia ma jakiś tajemny wewnętrzny krąg, w którym decyzje zapadają w sposób niejawny, niedemokratyczny. To jest niepokojący sygnał.
Marek Kuchciński: Mogę potwierdzić i powtórzyć. Takich spotkań nie ma, a przynajmniej nic mi nie jest wiadomo na ten temat. Spotkania, jakie odbywają się w gremiach statutowych, czyli komitet polityczny, zarząd główny, rada polityczna, Klub Parlamentarny PiS, prezydium klubu, tzw. ścisłe kierownictwo, czyli wiceprzewodniczący klubu. I oczywiście okazyjne spotkania, np. z ministrami grup zainteresowanych posłów PiS. Robimy to otwarcie.
Michał Karnowski: Gdzie np. ustalono to, że Ludwik Dorn wycofa z TK wniosek w sprawie weksli Samoobrony? Na którym z tych ciał?
Marek Kuchciński: Nie ustalono.
Michał Karnowski: Nie ustalono. A jest taki pomysł?
Marek Kuchciński: Pierwszy raz słyszę, żeby taką decyzję Marszałek Sejmu podjął.
Michał Karnowski: Rozważa.
Marek Kuchciński: Jeżeli rozważa, to jest jego suwerenna decyzja.
Michał Karnowski: Dobra?
Marek Kuchciński: Mogę powiedzieć o samym początku. Dowiedziałem się z mediów o tym, że marszałek Jurek sprawę weksli do TK...
Michał Karnowski: I wszyscy wtedy bili brawo, łącznie ze mną, że proszę bardzo, jaki apolityczny jest Marszałek Sejmu. Ale dziś Marszałek Sejmu jest inny.
Marek Kuchciński: To może wszyscy dziennikarze, czy komentatorzy polityczni, łącznie z panem.
Michał Karnowski: Tak. Bo to był dobry gest. Taki, ku otwartości życia publicznego.
Marek Kuchciński: W takich sprawach to są decyzje polityczne dotyczące jednego z koalicjantów, to jednak ktokolwiek jest marszałkiem, powinien konsultować z koalicją.
Michał Karnowski: Ale to była decyzja prawna skierowania do TK.
Marek Kuchciński: I jeszcze nie jest pewne czy jest zasadna.
Michał Karnowski: A pan, jak sądzi?
Marek Kuchciński: Tego nie wiem.
Michał Karnowski: Wiemy wszyscy. Są weksle, Lepper ich używa.
Marek Kuchciński: Gdy pan Marek Jurek był Marszałkiem Sejmu i złożył wniosek do TK, dowiedziałem się o tym od dziennikarzy i byłem kompletnie zaskoczony, bo nie wiedziałem na jakiej podstawie.
Michał Karnowski: A inny pomysł. Samoobrona podobno pracuje nad prawem, które zakaże posłom opuszczania klubu. I rzecznik Samoobrony, pan Mateusz Piskorski mówi, że posłowie, którzy opuszczą klub stworzony przez komitet wyborczy, z którego zostali wybrani, automatycznie traciliby mandat.
Marek Kuchciński: To trzeba byłoby zmienić co najmniej ordynację wyborczą do parlamentu. Nad tym trzeba byłoby się zastanowić, np. w Wielkiej Brytanii nie ma takich restrykcyjnych przepisów, niemniej jednak tam w dużo mniejszym stopniu, jeżeli w ogóle, zdarzają się takie przypadki. Ja jeszcze nie mam na ten temat zdania - trzeba byłoby zastanowić się. Na pewno nie jest dobrym przechodzenie posłów z klubu do klubu.
Michał Karnowski: Dlaczego? To jest też demokracja.
Marek Kuchciński: Tak. Ale w systemach partyjnych już w takich - nazwijmy je - ugruntowanych. Np. mocnych, co najmniej kilkuset, czy paruset letnich. W naszej sytuacji nie wiem, czy takie decyzje mogłyby umocnić naszą demokrację.
Michał Karnowski: Czytam te pana słowa, jako potwierdzenie tej linii PiS-u, która zmierza ku wzmocnieniu władzy partii, pozycji liderów. To blokowanie list też będzie miało taki charakter?
Marek Kuchciński: Przemawiają za tym co najmniej dwa argumenty. Po pierwsze - z naturalnych względów jest to ogłoszenie wyborcom przed wyborami, żeby ci niezdecydowani podejmowali decyzje zakładając kto będzie zwycięzcą choćby w oparciu o sondaże. A po drugie - jest to jednak kierunek w stronę ustabilizowania sceny, czy życia politycznego.
Michał Karnowski: Ale ona jest stabilna.
Marek Kuchciński: Mam na myśli na poziomie lokalnym, czy regionalnym.
Michał Karnowski: Teraz mówimy o parlamentarnych, bo pomysł jest taki, żeby to przesunąć do Sejmu.
Marek Kuchciński: Dyskutujemy na ten temat. Nie jest jeszcze przesądzone, że wprowadzimy blokowanie. Prowadzimy dyskusje i pewne analizy, czy rzeczywiście to umocni i ustabilizuje scenę polityczną.
Michał Karnowski: A wynik z wyborów do sejmiku samorządowego na Podlasiu, gdzie SLD dostało 13 proc. głosów, PSL połowę mniej, ale mandatów w sejmiku mieli po tyle samo, nie powinien nas skłaniać jednak do wniosku, że to może wypaczać wolę wyborców?
Marek Kuchciński: Z pewnych względów tak. I dlatego tu ostrożność z naszej strony - jeszcze decyzji nie podjęliśmy. Z pewnych względów tak, choćby takich, o jakich pan mówi. Także i koalicja na Podlasiu, która została zawiązana, ona była koalicją właściwie bardziej arytmetyczną, aniżeli wynikającą z blokowania list. Z poprzednich wyborów samorządowych - rok temu - wynika, że jednak blokowanie list większość samorządów dało dobre rezultaty.
Michał Karnowski: To będzie w parlamencie? Rozumiem, że tak naprawdę kwestie techniczne są do rozstrzygnięcia.
Marek Kuchciński: Techniczne i odpowiedź na pytanie - czy to ustabilizuje i wzmocni scenę polityczną, podział polityczny bardziej stworzy go czytelnym i zrozumiałym przez większość ludzi zachęci do wyborów, żeby frekwencja była większa, czy też nie. I oczywiście są także interesy pewnych sił politycznych. Przypomnijmy sobie dwa lata temu, gdy rozpoczęliśmy pracę nad ordynacją, nad blokowaniem list w wyborach samorządowych, to była to propozycja LPR, chociaż powszechnie uważało się, że PiS.
Michał Karnowski: Bo LPR chce na plecach PiS-u wejść do Sejmu? Jak patrzymy na sondaże, taki wniosek się nasuwa.
Marek Kuchciński: Jest to koalicjant w większości przypadków lojalny, chociaż zdarzają się kłopoty.
Michał Karnowski: A dobrze się pan czuje w tej koalicji? Takie blokowanie byłoby powiedzeniem - tak, dobrze się czuję i chcę dalej?
Marek Kuchciński: Pan mnie zmusza do wypowiedzi, które będą komentowane za chwilę przez koalicjanta i mogą mieć wpływ na choćby głosowania w tym tygodniu. Ja bym chciał uniknąć tego. Ma plusy i minusy.
Michał Karnowski: Jak czytamy sondaże opinii publicznej, to Polacy się źle czują z tą koalicją. Oczywiście to nie znaczy, że odrzucają rząd, poszczególne partie, ale ta koalicja ma złe notowania.
Marek Kuchciński: I wcale się nie dziwię, bo są i słabe strony. Natomiast jest jeden zasadniczy atut - ona gwarantuje, że w najważniejszych elementach naszego programu, następuje zmiana Polski. I to będzie zmiana, która będzie zmianą już na pokolenia. Nawet jakby PO i SLD w następnych wyborach przejęły władze, to komuniści do rządu nie wrócą w takim kształcie, w jakim do tej pory mieli wpływ na państwo.
Michał Karnowski: Mówimy o demokracji, o - pan powiedział - komunistach. „Nasz Dziennik” zajął się tzw. alterglobalistami. I znalazł takie organizacje w internecie, które właśnie nawołują do manifestacji, protestów - Walcząca Grupa Rewolucyjna, Komunistyczna Młodzież Polski, czy Komunistyczna Liga Polski. I np. tam m.in. hołd bolszewikom poległym w walce 15 sierpnia 1920 roku - to akurat Walcząca Grupa Rewolucyjna. „Nasz Dziennik” pisze, że senatorowie prawicy chcą, by policja i służby specjalne zajęły się autorami stron komunistycznych bojówek. A jak pan uważa? Powinny się zająć?
Marek Kuchciński: Jeżeli to narusza nasze prawa i obowiązki wynikające z konstytucji, jeżeli ma wpływ na np. destabilizację - nawet w wąskim zakresie życia publicznego - czy jakieś dobra, jakiejś grupy obywateli, to nie wykluczam, że należałoby się tego typu wydarzeniami zająć.
Michał Karnowski: Co się dzieje z polską demokracją, młodzieżą, że tak wielu młodych ludzi znajduje fascynacje albo w nazizmie - co jest godne najwyższego potępienia - albo w komunizmie - moim zdaniem też jest to godne najwyższego potępienia?
Marek Kuchciński: Myślę, że to jest pewna cecha młodego pokolenia. Każdy z nas - ja 30 lat temu także - byłem w gronie młodzieży.
Michał Karnowski: Ale kiedyś młodzi Polacy zakochiwali się w Polsce, a nie w komunizmie, czy nazizmie.
Marek Kuchciński: Byli także i pacyfiści.
Michał Karnowski: Pan był pacyfistą? Hipisem? Nie podejmuje pan wątku - był pan hipisem?
Marek Kuchciński: Różnie to bywało. To były miłe czasy młodzieżowe. Natomiast, myślę, że drugi wzgląd jest tu ważniejszy, otóż my od 45 roku życia, czyli te pokolenia, które po 1945 roku wyrastały, kształciły się i przychodziły na świat w Polsce, w gruncie rzeczy były pozbawione właściwego, patriotycznego wychowania w duchu prawdy historycznej, szacunku do tradycji, dumy z tego.
Michał Karnowski: Do czasu, aż „Czterej pancerni” nie wrócili do telewizji publicznej.
Marek Kuchciński: „Czterej pancerni”, chociaż piękna opowieść.
Michał Karnowski: To jest edukacja.
Marek Kuchciński: Na pewno wielu przeszło taką drogę, ale akurat jest to jednak chyba film, który trochę wypacza tamten ogląd na rzeczywistość.
Michał Karnowski: Podobno to jest jeden z powodów - to pisze „Dziennik” - dla których część PiS-u i LPR dążą do odwołania prezesa „TVP” pana Andrzeja Urbańskiego. Słyszał pan o tym?
Marek Kuchciński: Nie. Nie mogę potwierdzić takich informacji. Są różne zdania na temat telewizji publicznej - szczególnie mam tu na myśli programy informacyjne.
Michał Karnowski: A jakie zdania?
Marek Kuchciński: I popierające, pozytywnie oceniające. I powiedzmy kontrowersyjne - tak bym to nazwał - czy nawet krytyczne. Ale ja nie mogę potwierdzić, żeby były prowadzone rozmowy nad zmianą prezesa „TVP”.
Michał Karnowski: Bo w ogóle sam fakt, że jakoś przyzwyczailiśmy się do tego, że politycy rozmawiają o zmianach w mediach publicznych. Niestety. Politycy LPR, Samoobrony, ale także i PiS-u bardzo często wystawiają cenzurki szefostwu „TVP” - jakie by ono nie było, a jednak są inne organy do tego powołane.
Marek Kuchciński: Owszem. Ale niemniej jednak, jeżeli poseł ze spotkań swoich w okręgu wyborczym, czy w pracy jako poseł w biurze poselskim otrzymuje informacje krytyki, to powinien się tym dzielić - interpelacje posłowie piszą. Nawet mamy taką sytuację, że posłowie PiS piszą do swoich ministrów więcej interpelacji, niż cała opozycja razem wzięta.
Michał Karnowski: To w przerwach między posiedzeniami zakonu. Dziękuję bardzo. Marek Kuchciński był gościem „Salonu”.
Marek Kuchciński: Dziękuję bardzo.
Data dodania: 2007-06-11
PAP: Kuchciński: w czerwcu projekt zmian w ustawie o ogrodach działkowych
W czerwcu Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości zgłosi projekt nowelizacji ustawy o pracowniczych ogrodach działkowych - poinformował dzisiaj na konferencji prasowej w Rzeszowie przewodniczący klubu PiS Marek Kuchciński. „Zdajemy sobie sprawę, że jest to trudna ustawa. Uważamy jednak, że Polski Związek Działkowców, a szczególnie jego kierownictwo, jest dzisiaj klasycznym przykładem reliktu PRL. To nie tylko III RP, ale to jest stara komuna, nawet nie za Gierka, ale jeszcze wcześniej” - ocenił Kuchciński.
W projekcie nowelizacji PiS będzie chciał „zaproponować wszystkim działkowcom uwłaszczenie”.
„Za bardzo niewielką kwotę, nie przekraczającą paru procent wartości działki, będziemy proponowali, żeby działkowcy przejęli te grunty na własność. Będziemy proponowali, żeby mieli prawo wyboru czy chcą pozostawać w PZD, czy też chcą zakładać swoje niezależne, autonomiczne związki” - podkreślił Kuchciński.
W jego ocenie, nowelizacja pozwoli na „pozbycie się reliktu głębokiego PRL”. Kuchciński zauważył, że aktualne kierownictwo związku działkowców „od paru kadencji współpracuje z SLD i bierze udział w kampanii wyborczej”. Według niego, kierownictwo PZD obraca kwotą „rzędu kilkudziesięciu milionów rocznie” i nikt, nawet Najwyższa Izba Kontroli, nie ma możliwości ich sprawdzenia.
Data dodania: 2007-06-11
Konferencja prasowa Marka Kuchcińskiego - dzisiaj, godz. 12.00, biuro poselsko-senatorskie PiS w Rzeszowie przy ul. Matejki 6. Temat: sprawy bieżące oraz PiS dla rozwoju kraju - nowe projekty ustaw.
Data dodania: 2007-06-05
130 tysięcy złotych dofinansowania na remont zabytkowego kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie otrzymało Towarzystwo Przyjaciół Dobromila i Regionu
z siedzibą w Przemyślu. Wniosek o dotację poparł poseł Marek Kuchciński. Jest to już kolejna transza przyznana na ten cel przez Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" oraz ministra kultury i dziedzictwa narodowego.
Kościół w Dobromilu został wybudowany w XVII wieku. Przez cały okres komunizmu był otwarty i odprawiano w nim nabożeństwa rzymskokatolickie. Wewnętrzny wystrój był inwentaryzowany i odnawiany w dużej mierze dzięki zaangażowaniu polskich instytucji - Wspólnoty Polskiej i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obecnie jednak więźba dachowa kościóła pilnie wymaga wymiany, ponieważ nad nawą zawaliła się główna wieżyczka z dzwonem. Otrzymane środki pozwolą za przeprowadzenie koniecznego remontu.
Data dodania: 2007-06-04
Poseł Marek Kuchciński przez cały dzisiejszy dzień będzie przebywał w powiecie bieszczadzkim
W Ustrzykach Dolnych w filii biura PiS spotka się z mieszkańcami podczas dyżuru poselskiego, następnie opowie młodzieży z Liceum i Gimnazjum nr 1 (uczniowie tej placówki byli na wycieczce w parlamencie RP, poseł Kuchciński pomagał w jej organizacji), o pracy Sejmu RP.
Po południu przewodniczący KP PiS spotka się z pracownikami Muzeum Przyrodniczego Bieszczadzkiego Parku Narodowego i stacji badawczej Polskiej Akademii Nauk.
Potem pojedzie z wizytą na przejście graniczne polsko-ukraińskie w Krościenku.
O godzinie 17.00 przy Rynku w sali Nadleśnictwa w Ustrzykach Dolnych odbędzie się spotkanie otwarte z mieszkańcami, na które serdecznie zapraszamy.
Data dodania: 2007-05-31
Nowiny24.pl: Na Podkarpaciu internet za darmo za 5 lat
500 mln zł będzie kosztować budowa sieci szerokopasmowej na Podkarpaciu. Do 2013 r. wszyscy mieszkańcy regionu mają mieć bezpłatny internet i telefon.
Przetarg na projekt wygrała poznańska firma. Ma go przygotować do jesieni. Potem trafi do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Projekt powstaje w ramach Programu Rozwoju Polski Wschodniej, w którym są zarezerwowane pieniądze na ten cel.
Data dodania: 2007-05-31
Poseł Marek Kuchciński zwrócił się do ministra sportu
o dofinansowanie z funduszu gier liczbowych i zakładów totalizatorskich projektu pod nazwą Przemyski Park Sportowo – Rekreacyjny w wysokości umożliwiającej zakup czterech armatek śnieżnych.
Powyższy projekt, realizowany przez Gminę Miejską Przemyśl, od momentu oddania do użytku w sezonie zimowym 2005/2006 jego I etapu, cieszy się wielkim zainteresowaniem mieszkańców miasta i turystów. W ramach projektu powstał m.in. całoroczny tor saneczkowy, kolejka krzesełkowa, utworzono rowerowe trasy zjazdowe i uruchomiono wypożyczalnię sprzętu.
Przygotowania do kolejnego sezonu narciarskiego, w tym zakup sprzętu, rozpoczną się znacznie wcześniej niż miesiące zimowe, dlatego dla gminy bardzo istotna jest wiedza o środkach finansowych, jakimi może już dysponować.
Data dodania: 2007-05-29
O wyremontowanie budynku dworca głównego PKP
oraz o odnowienie mostu kolejowego w Przemyślu zwrócił się do ministra transportu poseł Marek Kuchciński. Prośba jest wynikiem spotkań z mieszkańcami miasta.
Budynek PKP przy Placu Legionów jest jedną z najokazalszych budowli na linii kolejowej łączącej Kraków ze Lwowem, został wybudowy w latach 1859-1860 i przebudowany w 1895, ma charakter neobarokowy z bogatym wystrojem wnętrz, wymagałby prac remontowych polegających na kompleksowej odnowie i renowacji całego gmachu.
Poseł zwrócił też uwagę na brak ławek na zasańskiej stacji PKP. Jest to wprawdzie bardzo drobny problem w porównaniu do dwóch poprzednich, ale powodujący duże uciążliwości dla podróżnych, którzy, czekając na pociąg, nie mają możliwości odpoczynku.
Data dodania: 2007-05-29
PAP: Kuchciński: "polityka regionalna ma służyć rozwojowi Polski
i powinna przede wszystkim wspierać rozwój gospodarczy całego kraju, a nie tylko jego wybranych części".
Podkreślał, że klub PiS podejmuje działania, które mają na celu "maksymalne uproszczenie przepisów, by ułatwić wykorzystanie funduszy i działalność gospodarczą wszystkich przedsiębiorstw".
W piątek, 18 maja, minister rozwoju regionalnego - Grażyna Gęsicka zapowiedziała na wspólnej konferencji prasowej z klubem PiS, że Strategia Rozwoju Kraju na lata 2007-15 zakłada m.in. wzrost PKB, stworzenie trzech milionów miejsc pracy i rozwój pięciu najbiedniejszych województw.
Gęsicka poinformowała, że w tej chwili trwają negocjacje z Komisją Europejską na temat Strategii; na przełomie maja i czerwca dokument będzie konsultowany w województwach.
Minister rozwoju regionalnego chwaliła współpracę resortu z klubem; przewodniczący Kuchciński podkreślał, że PiS angażuje się w prace resortu w taki sposób, by tak zmieniać przepisy, aby usprawnić realizowanie polityki rozwoju.
Strategia Rozwoju Kraju 2007-2015 jest podstawowym dokumentem strategicznym określającym cele i priorytety polityki rozwoju.
Strategia stanowi punkt odniesienia zarówno dla innych strategii i programów rządowych, jak i samorządowych.
Gęsicka poinformowała, że strategia zakłada, że w ciągu siedmiu lat PKB na głowę mieszkańca wzrośnie do 2/3 poziomu unijnego (obecnie - 1/2 poziomu unijnego).
Minister powiedziała, że w dokumencie rząd zobowiązuje się do wykonania kilku zadań, w tym m.in. doprowadzenia do wzrostu PKB, stworzenia trzech milionów miejsc pracy, rozwoju najbiedniejszych pięciu województw (warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie, podkarpackie, świętokrzyskie).
Gęsicka poinformowała, że w tej chwili strategia jest negocjowana z Komisją Europejską. "Chcemy zakończyć negocjacje do końca czerwca" - dodała. Jak poinformowała, od 23 maja do 19 czerwca będą trwały negocjacje w poszczególnych województwach. "Ja sama się wybieram do województw: opolskiego, pomorskiego podlaskiego i mazowieckiego" - dodała.
W ocenie minister, wykorzystanie funduszy strukturalnych w Polsce "idzie dobrze". Jak powiedziała, "w sumie do beneficjentów trafiło do końca kwietnia prawie 14 mld zł".
"Finansujemy około 75 tys. projektów na terenie całego kraju" - poinformowała. Jak dodała, w tym roku trafi do beneficjentów 13,5 mld zł, "co pozwoli w dużej mierze wyczerpać środki z Narodowego Planu Rozwoju i zabrać się za realizację perspektywy finansowej 2007-13, na którą mamy znacznie więcej pieniądzy".
W ocenie minister, województwa bardzo dobrze sobie radzą z wydatkowaniem pieniędzy, a współpraca między marszałkami i wojewodami przebiega dobrze. Gęsicka chwaliła także współpracę swojego resortu z parlamentem.