Maciej Szymanowski – głos w dyskusji o przyszłości Europy Karpat

Szanowni Państwo,

            mam przyjemność przedstawić pierwszy głos zabrany w dyskusji nad przyszłością Europy Karpat należący do Macieja Szymanowskiego, dyrektora Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka w Warszawie, do której słowem wstępnym zaprosiłem 2 kwietnia 2020 r. na łamach mojej strony www.

Marek Kuchciński

Europa Karpat

Przyszłość. Europa Karpat jako Europa Środkowa. Europa Karpat jako „ige”

            Piszemy różnie. Jako Polacy i  Europejczycy piszemy w kierunku z lewa do prawa. Ale w wielu innych kulturach – jak arabska czy żydowska, piszemy dokładnie odwrotnie: z prawa do lewa. W jeszcze innych, jak chińska czy japońska, tradycyjnie pisze się: góra-dół. Jednak w każdej z tych kultur znane jest powiedzenie: od ogółu do szczegółu, ewentualnie: od szczegółu do ogółu. Kilka myśli, które pozwalam sobie skreślić poniżej, będzie zgodnych z tym ostatnim porządkiem. W moim przekonaniu dobrze oddającym to, co jest jednym z głównych walorów konferencji Europa Karpat dziś, i w czym tkwi jej wielki potencjał na przyszłość.

IGE czyli słowo jako działanie

            „Na początku było Słowo” dowiadujemy się z Ewangelii św. Jana. Węgrzy używają w tym cytacie nie pojęcia oznaczającego ściśle „słowo” – „szó”, ale wyrazu „ige” – co oznacza słowo, ale również: „czasownik”, „ruch”. Europa Karpat – ten cykl od lat odbywających się konferencji to właśnie  przestrzeń spotkań ludzi nie tylko pochodzących z różnych państw, ale przede wszystkim osób formujących swoje myśli i posługujących się słowem w znaczeniu „ige”. Słowem, za którym stoi konkretna idea, projekt, działanie. Czy ciesząca się obecnie tak wielkim poparciem społecznym w Polsce strategia tzw. zrównoważonego rozwoju pojawiłaby się bez Europy Karpat? Niewykluczone. Pytanie tylko – kiedy? A raczej: o ile później? Czy bez Europy Karpat budowany byłby nowy środkowoeuropejski szlak handlowy Via Carpatia? Zapewne. Ale raczej nie na naszych oczach.

            Duch i litera podpisanej w Kijowie „Konwencji o ochronie i zrównoważonym rozwoju Karpat” (2003) czy pojawiający się od 2013 roku niemal w każdym sygnowanym znakiem Europy Karpat dokumencie zamysł budowy transgranicznego szlaku komunikacyjnego Via Carpatia są konkretnymi przykładami, jak działa w praktyce formuła przyjęta przez omawianą konferencję. Dobrze to widać także na przykładzie dyskusji toczonych na Europie Karpat, które zrodziły ideę powołania do życia Collegium Carphaticum. Wymiana profesorów i zajęcia z zakresu środkowoeuropejskiej tematyki, od geologii po politologię, odbywają się systematycznie dzięki zawartemu w 2017 roku  na XIX edycji konferencji porozumieniu uniwersytetów z 6 państw: Czech, Polski, Rumunii, Słowacji, Ukrainy i Węgier.

EUROPA KARPAT JAKO EUROPA ŚRODKOWA

            Jak wiadomo, istnieją dziesiątki definicji Europy Środkowej. Biorąc pod uwagę, że w sumie tuzin europejskich państw wytyczyło i uczciło okolicznościowym obeliskiem geograficzny środek Europy na własnych terytoriach (Czesi w Pradze, Słowacy w Kremnicy,  Polacy w Suchowoli, Ukraińcy w Dilove, Węgrzy w Tállya itd.), chyba można przyjąć, że Europa Środkowa jest tam, gdzie istnieje społeczne oczekiwanie, gdzie pragną tego mieszkańcy.

            Tak trochę jest też z Europą Karpat. Ta bowiem nie tyle grupuje reprezentantów państw, przez które przebiega to górskie pasmo, ile raczej przyciąga do siebie tych, dla których góry są symbolem tego, co trwałe, silne i wieczne. Którzy wiedzą, że góry w naturalny sposób wymuszają spojrzenie… „w górę”. Wymuszają – choć na chwilę – zarzucenie horyzontalnego postrzegania świata z jego różnymi dogmatami, jak chociażby słynna teoria o centrum i peryferiach. Tworzą unikalną przestrzeń życia i wolności, do której nie przez przypadek tak chętnie lgną od wieków naukowcy, artyści, osoby duchowne. Wydana w 2019 roku pod redakcją prof. Waldemara Parucha książka „Europa Karpat. Rzecz o współpracy”, zawiera imponujące zestawienie 54 nazwisk laureatów Nagrody Nobla pochodzących z omawianej części Europy, a przecież to tylko ułamek wkładu cywilizacyjnego i duchowego zrodzonego właśnie w tej części świata. Zestawienie nie obejmuje przecież takich gigantów myśli, jak św. Jan Paweł II. Albo chociażby tych, którzy urodzili się przed ustanowieniem nagrody, jak Węgier Ignác Semmelweis, który położył kres zbierającej przez stulecia wśród kobiet tragiczne żniwo śmierci gorączce popołogowej, a to poprzez zaordynowanie lekarzom mycie rąk w sposób, który stosujemy obecnie wszyscy w czasach epidemii koronawirusa.

PRZYSZŁOŚĆ EUROPY KARPAT

            Dostrzegamy wspólne interesy i wspólne zagrożenia. Nawet w państwach regionu, gdzie nie odczuwa się wspólnoty losu, z całą pewnością wyczuwalne jest poczucie współzależności. Przekonanie, że choć nie znamy przyszłości, możemy współkreować przyszłe wydarzenia. O tym wszystkim po wielokroć przekonywali się uczestnicy i słuchacze w sumie już 26 edycji konferencji. Podobnie jak o tym, że niezbędna jest konstruktywna współpraca przy projektach infrastrukturalnych, bezpieczeństwa, w tym energetycznego czy innowacji. Dalej, że koniczne jest budowanie odporności na zewnętrzne zakłócenia niesprzyjające dalszemu rozwojowi regionu. Gospodarka rynkowa nie działa bowiem w próżni. Wojny informacyjne, efektem których ostatnio częściej zaczyna się mówić o groźbach płynących z neonazizmu, a nie z postkomunizmu w regionie, też stały się faktem.

            Aby móc efektywnie działać na rzecz osiągnięcia przynajmniej niektórych wymienionych celów, potrzebna jest społeczna instytucjonalizacja idei współpracy w Polsce i  państwach regionu. A dla lepszej koordynacji niezbędnych kroków do niej prowadzących – powołanie do życia podmiotu za to odpowiedzialnego. Instytutu czy fundacji, która zgromadzi wokół siebie osoby: od polityków przez ekspertów po dziennikarzy oraz skłonne do stałej programowej współpracy instytucje z państw Europy Karpat, i nie tylko. Formalno-prawna i finansowa konstrukcja wspomnianej instytucji musi umożliwiać nie tyle organizowanie jednostkowych przedsięwzięć, ile wypracowanie i wdrażanie w życie mechanizmów odpowiedzi na wyzwania, z którymi borykamy się  jako państwa regionu. Pomnażać kapitał zaufania w regionie poprzez uruchomienie nowych kanałów przepływu informacji (portal!). Generować nowe pomysły i rozwiązania.

            Pragmatyzm i zdrowy rozsądek podpowiada zasadę solidarności jako fundament współpracy w Europie Środkowej i Wschodniej. „Jesieni ludów” w Europie lat 1989-1990 roku nie wywołała solidarność siły lecz siła społecznej i narodowych solidarności. Konferencja Europa Karpat i tworzący ją ludzie udowodnili, że zdają sobie sprawę z istnienia tej siły. Teraz należałoby tylko uwolnić ten potencjał, nadać mu kierunek i zadać pierwsze zadania do realizacji. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku powstania Europy Karpat myślę, że inicjatywa czy raczej inicjatywy w tym zakresie powinny wyjść z polskiej strony.

Maciej Szymanowski –
dyrektor Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka w Warszawie oraz wykładowca Uniwersytetu Katolickiego w Budapeszcie