Podkarpackie: ujarzmianie Wisłoki rozpoczęte

Ruszyły wreszcie przygotowania do budowy zbiornika Kąty-Myscowa w powiecie jasielskim, który ma zapobiegać powodziom, zwiększyć zasoby wody pitnej oraz służyć rozwojowi turystyki – zapowiada Marek Kuchciński.

W tym roku mija dokładnie 100 lat od czasu, gdy pojawił się pierwszy realny plan na ujarzmienie rzeki Wisłoki. Dziś jest on jednak znacznie bardziej aktualny i ważny, bo dotyczy bezpieczeństwa blisko 22 tysięcy osób. Jest już także coraz bliżej do zakończenia trwających od lat badań, ekspertyz i uzgodnień. Cała procedura dla mieszkańców może być mało zrozumiała, ale przedsięwzięcie musi być dokładnie przygotowane nie tylko przez geologów, hydrologów, inżynierów czy ekologów, ale także mieć dobre finansowanie i poparcie lokalnej społeczności. Argumenty wszystkich stron wreszcie spotkały się w punkcie, o którym możemy powiedzieć, że jest początkiem realnych prac.

Plany zbiornika Kąty-Myscowa to trochę taki świadek niepodległości Polski.  Pierwszy wykonał w 1919 roku wykonał inżynier Gabriel Narutowicz. Trzy lata później został prezydentem Rzeczypospolitej. Choć Narutowicz zbiornik retencyjny traktował ambicjonalnie, to nie udało mu się zrealizować własnych planów. Przez kolejne dziesięciolecia powstawały nowe ekspertyzy. Ba! Na Podkarpaciu powstały inne sztuczne zbiorniki, z których najsłynniejsze to Zalew Soliński, Zalew Myczkowski. Tylko okolice Kątów czekały na swoją kolej. 

Tymczasem coraz częstsze susze i malejące zasoby wody pitnej z jednej strony, a przynoszące ogromne straty powodzie z drugiej zmuszały kolejne rządy do coraz pilniejszych działań. Szansę na doprowadzenie sprawy do szczęśliwego… początku (budowy, która potrwa wiele lat) ma rząd Prawa i Sprawiedliwości i w ramach Programu Rozwoju Retencji służącego także realizacji polskiej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju powstanie planowany od niemal półwiecza zbiornik retencyjny w Beskidzie Niskim na rzece Wisłoce.

W 2019 r. przygotowano oczekiwaną od wielu lat dokumentację dla zbiornika oraz decyzję środowiskową. Dzięki realizacji przedsięwzięcia ograniczono by aktualną strefę zalewu wody 100-letniej na obszarze ok. 5,4 tys. ha, na których zamieszkuje blisko 22 tys. osób. Ochroną objętych zostałoby nie tylko ponad 7 tys. budynków mieszkalnych i gospodarczych, ale także 714 km dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych oraz 74 obiekty mostowe, 5 ujęć wód i 7 oczyszczalni ścieków. Nie bez znaczenia pozostaje również stworzenie rezerwuaru wysokiej jakości wody pitnej dla zaopatrzenia dużych aglomeracji miejskich, m.in. Jasła, Dębicy czy Mielca.

Po zmianie ustawy Prawo wodne, tj. od stycznia 2018 r. jednostką odpowiedzialną za przygotowanie i realizację omawianego przedsięwzięcia jest Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie – Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie.

Przy budowie zbiornika Kąty-Myscowa, we współpracy z Magurskim Parkiem Narodowym, badane jest oddziaływanie na środowisko. Tak wielki zasób wody jest walorem widokowym dla regionu, przyciąga turystów, ale i liczne gatunki zwierząt. Przykładem doskonałego wykorzystania możliwości jest umiejscowione na Sanie jezioro Solina. Planowana pojemność zbiornika to 60 mln m3. 

We wrześniu br. Rada Gminy Jasło zobowiązała wójta do przekazania apelu o budowę zbiornika podkarpackim parlamentarzystom, wojewodzie,  przewodniczącemu sejmiku i marszałkowi województwa. Rada uznaje w nim „za niezbędne podjęcie wszelkich możliwych działań przez uprawnione organy administracji publicznej do podjęcia skutecznych działań w zakresie budowy zbiornika retencyjnego Kąty-Myscowa. Apel poparł Marek Kuchciński.

Jeszcze w bieżącym roku planowany jest cykl spotkań z mieszkańcami terenów, na których zlokalizowany zostanie zbiornik, aby w pierwszej kolejności mogli zapoznać się z przygotowywanym procesem inwestycyjnym oraz mogli wnieść swoje uwagi.

mo